czwartek, 13 czerwca 2019

"MORDERSTWO MA MOTYW" Francis Duncan

czerwca 13, 2019 0
"Odruchowo się zatrzymał. Popełniono morderstwo. On zmierzał na miejsce zbrodni. Policja oczywiście nie zgłosi sprzeciwu. Z całym spokojem pozwolą obcemu człowiekowi, najzupełniej prywatnej osobie, kręcić się wokół miejsca zaznaczonego literą X."


Mówiłam już, że uwielbiam angielskie kryminały, moją miłość zapoczątkowała nie kto inny jak Agatha Christie. Coś podobnego odnalazłam w książce Francisa Duncana "Morderstwo ma motyw".

Co my tutaj mamy...
W uroczym miasteczku Dalmering grupa przygotowuje się do wystawienia sztuki teatralnej, a jej tytuł to "Morderstwo ma motyw". Praca wre, a tuż obok rozgrywa się prawdziwy dramat i dochodzi do morderstwa. Ofiarą jest jedna z organizatorek spektaklu. Kto mógł dopuścić się tego czynu? Czy był to mężczyzna z którym dzień przed tragedią jadła kolację? W odpowiednim momencie w miasteczku zjawia się detektyw Morsecai. Czy uda mu się rozwikłać zagadkę i złapać mordercę?

Jest to naprawdę dobry kryminał w  angielskim stylu.
Każda z postaci jest inna, wyjątkowa.
Detektyw urzeka od pierwszej chwili, a jego pomysłowość i otwarty umysł zachwyca. Akcja nie skupia się na morderstwie, a raczej na mordercy i jego psychicznych pobudkach popełnienia zbrodni. Zagadka do rozwiązania nie była łatwa, tropy ciągle były mylne, a liczba podejrzanych stale rosła. Jak wiecie nie jestem fanką zbytnich opisów, ale tutaj mi one nie przeszkadzały, a wręcz się w nich zaczytywałam. Urzekła mnie ta historia, tutaj wszystko było nieprzewidywalne, a zarazem od śledztwa biło spokojem. Nie obyło się bez sekretów i tajemnic, które łączyły mieszkańców.
To co robiło tutaj największą robotę to język, który nadawał iście sielski klimat.
Jest to kolejny retro kryminał, który bardzo przypadł mi do gustu i spokojnie mogę go polecać, wszystkim tym co uwielbiają książki Agathy Christie, a także chcą trochę pobyć w innym świecie i napić się angielskiej herbatki z detektywem. To co urzeka to klimat, który nie potrzebuje rozlewu krwi ani pędzącej akcji.

Polecam!!!
Jest to wyjątkowe wydanie klasycznego brytyjskiego kryminału!!!

Tytuł: Morderstwo ma motyw
Autor: Francis Duncan
Wydawca: Zysk i S-ka
Stron: 311
Ocena: 9/10

Dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka za egzemplarz!!!





środa, 12 czerwca 2019

"LĘKI PODSKÓRNE" Marta Zaborowska

czerwca 12, 2019 0
"Pogotowie przyjechało tylko po to, żeby stwierdzić zgon. Nie żyła od godziny. Wykrwawiła się i nikt tego nie widział, nikt nie słyszał lejącej się w łazience wody."

Kolejny świetny thriller psychologiczny, który miałam okazję przeczytać w ostatnim czasie.
Zacznę od tego, że książkę warto przeczytać, może nie do końca wszystko zagrało, ale to tylko nieliczne niuanse.
Zacznijmy od początku czyli od tego co tutaj się dzieje...
Poznajemy małżeństwo Bernarda i Lunę.
Bernard rozchwytywany scenarzysta teatralny ulega wypadkowi, a po powrocie ze szpitala opiekuje się nim żona. Jednak leki, które Luna podaje swojemu mężowi sprawiają, że jego stan stale się pogarsza.
Mężczyzna nie pamięta co wydarzyło się przed wypadkiem, podświadomość podsyła mu kolejne obrazy, które po jakimś czasie ułożą się w jedną całość.
Brzmi prawie jak sielanka, ale autorka serwuje nam fragment gdzie Bernard odnajduje żonę w pokoju, a ta trzyma zakrwawioną sukienkę....
Czy ma ona związek z wypadkiem? A może razem dopuścili się z żoną jakiegoś morderstwa? Kto jest tym złym, a kto dobrym?

Autorka miała świetny pomysł na fabułę, dość oryginalny jak na polskie realia.
Przeplatają nam się tutaj dwa plany czasowe, czyli to co lubię.
Retrospekcje sprawiają, że moja ciekawość wzrastała do maksimum.
Wydarzenia rozgrywają się na sali sądowej oraz pół roku wcześniej zanim tam trafiamy.
Książkę czyta się dość płynnie i szybko, czasami było jak dla mnie za dużo opisów, ale to właśnie te nieznaczne niuanse. 
Przypadł mi do gustu styl pisania autorki, a monolog na samym końcu wyjaśnia nam wszystkie niewiadome.
Czy zaskoczyło mnie zakończenie?
Powiem szczerze, że trochę się domyślałam już później, ale nie wszystko udało mi się dobrze wytypować, więc było małe zaskoczenie.
Odnajdziemy tu tajemnice, intrygi, kłamstwa.
Książka jest pełna mroku, zagadek. Mamy tu dość mocną warstwę psychologiczną jak na thriller psychologiczny przystało.
Polecam‼️

Tytuł: Lęki podskórne
Autor: Marta Zaborowska
Wydawca: Czarna Owca
Stron: 436
Ocena: 8/10

Dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca za egzemplarz!!!



wtorek, 11 czerwca 2019

"TRZY KROKI OD SIEBIE" Rachel Lippincott, Mikki Daughtry, Tobias Iaconis

czerwca 11, 2019 0
"Potykając się o własne nogi, spieszę korytarzem. Mam przed oczami jego twarz z czasów, kiedy się poznaliśmy. Widzę jego uśmiech, kiedy obserwował mnie, stojąc w drzwiach swojego pokoju. Wciąż czuję dotyk jego dłoni, którą zaledwie kilka godzin temu uścisnęłam przez rękawicę kuchenną. Moje palce wymacują klamkę i wpadam do pokoju, nic nie widząc, bo przez łzy wszystko się rozmywa."

Ta historia jest przepiękna! 
Jest to opowieść o walce o życie z ciężką chorobą jaką jest mukowiscydoza, która odbiera wszystko. By żyć z tą chorobą trzeba się tego nauczyć, trzeba się jej wręcz podporządkować...
Jest to życie pełne wyrzeczeń, w większości spędzone w salach szpitalnych. 

Trochę przybliżę Wam fabułę...
Poznajemy tutaj Stellę, której największym marzeniem są nowe płuca. Poznajemy ją w momencie, kiedy dziewczyna znowu jest w szpitalu, a jej koleżanki przygotowują się do wyjazdu na wycieczkę, na którą Stella też miała jechać, ale cóż choroba nie wybiera... Dziewczyna naprawdę się stara, przestrzega wszelkich reguł, a szpital to taki trochę jej drugi dom, a personel to jej druga rodzina. 
Wszystko przewraca się do góry nogami, kiedy na oddziale pojawia się przystojny Will, a wraz z nim groźna bakteria. Czy jednak to powstrzyma parę nastolatków przed zakochaniem? I o co chodzi z tym tytułem, tymi trzema krokami?

Uwierzcie mi, że ta opowieść porusza każdą wrażliwą strunę duszy człowieka. Czytając zadawałam sobie różne pytania, a szczególnie jedno jakbym to ja miała sobie poradzić z tak wymagającą chorobą, czy dałabym radę? 
Historia ta jest o odwadze, o tym że czasami za bardzo skupiamy się na sobie i nie widzimy otaczających nas problemów innych ludzi. 
Książka w świetny sposób obrazuje jak ciężką jest chorobą mukowiscydoza.
Postać Stelli mnie urzekła, pokazała ona, że nawet w najgorszym momencie należy myśleć pozytywnie. Mierzy ona się ze swoją chorobą ze wszystkich sił, chociaż już na starcie jest to nierówna walka. 
Will to całkowite przeciwieństwo Stelli, ale właśnie dzięki temu uzyskujemy obraz różnych osób i ich perspektywy radzenia sobie z chorobą. 
Opowieść zapiera dech w piersi, jest naszpikowana emocjami. 
Skłania do refleksji i do zadania sobie pytań o to czy my zdrowi należycie dbamy o to nasze zdrowie i życie? 
A i jedna rada, jak zaczniecie czytać to przygotujcie sobie chusteczki gdzieś blisko, bo nawet nie wiecie kiedy łzy same spłyną po waszym policzku.
Polecam, chociaż nie jest to łatwa historia!

Tytuł: Trzy kroki od siebie
Autor: Rachel Lippincott, Mikki Daughtry, Tobias Iaconis
Wydawca: Media Rodzina
Stron: 330
Ocena: 9/10

Dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina za egzemplarz!!!




poniedziałek, 10 czerwca 2019

"(NIE) PIĘKNOŚĆ" Natasza Socha

czerwca 10, 2019 0
"Wiara w siebie jest tym większa, im człowiek lepiej wygląda i lepiej się czuje. Gładka twarz pomaga w wewnętrznej anarchii, a lśniące włosy dodają energii i chęci do dalszego życia. Chyba dobrze wszystko zrozumiała? Jeśli ktoś jest piękny, to automatycznie jest szczęśliwy, prawda?"

To już moje drugie spotkanie z twórczością autorki i znowu bardzo udane, autorka bardzo wnikliwe obserwuje społeczeństwo po to by później napisać dla nas piękną i mądrą powieść.
Niestety nasze społeczeństwo gubi się w poszukiwaniu ideałów, często nie doceniamy się i czujemy się do tego brzydziej i gorzej niż inni. Książka zahacza o naprawdę ważny temat jakim jest samoakceptacja, bo tak naprawdę ilu z nas ciągle ma jakieś kompleksy, ilu z nas zazdrości "tej z internetu", że ma takie fajne usta, nos lub nogi... A zdać sobie trzeba sprawę, że takie dążenie do ideału prędzej czy później nas po prostu zgubi...

A co do samej fabuły...
Poznajemy Nasturcję, kobieta jest przeciętnej urody, nie jest brzydka, ale do najładniejszych zaliczyć też jej nie możemy. Taka zwykła kobieta jakich miliony wokół nas. Problem jest jednak głęboko zakorzeniony w naszej bohaterce i czuje się ona źle we własnym ciele, nie może patrzeć na swoje odbicie w lustrze, nie wychodzi z domu, unika wszelkich kontaktów z ludźmi. To co ją wyróżnia jest to, że świetnie potrafi pisać, oczywiście w zaciszu swojego domu. A i najlepiej jak nie jest to pod szyldem jej nazwiska, bo boi się wystawienia pod ocenę. Co lubi robić oprócz pisania?
Ma dość niecodzienne zajęcie, albowiem podgląda ona swoją sąsiadkę, którą uważa za chodzący ideał. Czy jednak ma ona wszystko w życiu? Czy uroda pomaga jej czy raczej przeszkadza?

Autorka pomiędzy rozdziałami wplotła informacje z badań, z gazet, wszystkiego co łączy się z tematem piękna i jej wpływu na nasze życie. 
Uwielbiam styl pisania autorki i to jak lekko opisuje dość poważne problemy. 
Jest to naprawdę świetna książka, która wciąga już od pierwszej strony. 
Trochę było mi żal Nasturcji, ale byłam też zła na nią, że tak podchodzi do życia. 
Historia ta bawi i uczy, uczy tego by nie dać się temu pędowi i wyidealizowanemu światu. 
Ta książka porusza do głębi i aż się prosi o to, by nad tym tematem pochylić się trochę dłużej. 
Czy my czujemy się piękni? Czy wykorzystaliśmy kiedyś to nasze piękno do załatwienia swoich spraw lub ich przyspieszenia?
Czy może tak jak główna bohaterka czujemy się nieatrakcyjni i z zazdrością patrzymy na każdą "ładniejszą" osobę?
POLECAM!!!

Tytuł: (NIE) PIĘKNOŚĆ
Autor: Natasza Socha
Wydawca: Edipresse
Stron: 301
Ocena: 8/10


Dziękuję Wydawnictwu Edipresse za egzemplarz!!!



czwartek, 6 czerwca 2019

"OSZUKANA" Magdalena Stachula

czerwca 06, 2019 0
"Przystaję i chowam się na półpiętrze, kątem oka dostrzegam jakiś ruch za oknem. Za bramą jakiś facet w kapturze przechadza się wzdłuż parkanu. Strach mnie paraliżuje."

Magda Stachula wydała już parę powieści, mi niestety nie było dane, aby sięgnąć po jakąś. Dlatego też nie wiedziałam czego się mogę spodziewać po książce "Oszukana".
Powiem Wam tak, ona jest fenomenalna!
Ta historia sprawiła, że wkręciłam się w ten świat na tyle, że ciężko było mi się oderwać i wrócić do rzeczywistości.
Książka trzyma w napięciu i nie puszcza!
Jest to lekki thriller psychologiczny z tajemnicą w tle, a ja lubię takie.

Ale powróćmy na chwilę do fabuły...
Poznajemy Lene, dość tajemniczą osobę, która mieszka w pięknym domu razem z Nikodemem.
Większość czasu dziewczyna oddaje się swojej pasji, jaką jest fotografia.
Jest typem samotnika, najchętniej cały dzień spędzałaby w domu sama, stroni od towarzystwa, jedynym odstępstwem są spacery z psem, bądź wizyty u rodziny chłopaka.
Jej życie już nigdy nie będzie takie same, a ona szuka schronienia w ramionach swojego chłopaka.
Jej przeszłość to jeden wielki sekret, co takiego ukrywa dziewczyna? A może przed kimś ucieka?

To co mnie tutaj urzekło to retrospekcje, ciąg wydarzeń nie jest ułożony chronologicznie, a taki zabieg wzmaga ciekawość.
Emocje są tutaj na pierwszym miejscu, czułam je,  raz był to strach, a innym wręcz niedowierzanie, które zmieniało się w zaciekawienie.
Mamy tutaj trzy perspektywy, historia opowiedziana jest przez głównych bohaterów, ale mówi ktoś jeszcze... Nie mogę Wam zdradzić kto, sami musicie to odkryć.
To co moim zdaniem zasługuje na pochwałę jest to, że nie ma tu zbędnego gadania, nie ma zbędnych opisów, jest tylko to co powinno być, aby pomóc nam odkryć intrygę.
Jeśli już jesteśmy przy intrydze to moim zdaniem Magda Stachula wysoko podniosła sobie poprzeczkę, bo do końca nie byłam pewna czy aby moje przypuszczenia są dobre.
Wspomnieć należy również o bohaterach, którzy nie są szablonowi, a o Lenie dowiadujemy się tak nie wiele, że sami snujemy domysły.
Tempo akcji rośnie wraz z każdą kolejną przeczytaną stroną.
Mamy tu mnóstwo tajemnic i niedopowiedzeń.
Jest to rewelacyjny thriller i myślę, że książka spełni oczekiwania każdego kto po nią sięgnie.
Ja polecam z całych sił!

Tytuł: Oszukana
Autor: Magda Stachula
Wydawca: Edipress
Stron: 366
Ocena: 10/10

Dziękuję Wydawnictwu Edipress za egzemplarz!!!






[PRZEDPREMIEROWO- PATRONAT] "BAŚŃ O DĘBOWYM SERCU" Artur Jasiński

czerwca 06, 2019 7
"Dobrze cię pamiętam, Antosiu. Kiedy twoi rodzice pracowali w polu lub w pracowni garncarskiej, 
często bawiłeś się w moim cieniu. Byłeś taki szczęśliwy i niesforny. Twoja radość sprawiła, że moje liście wkrótce stały się najpiękniejsze ze wszystkich liści na świecie. Pamiętam również dzień, w którym umarł twój tata. Byłeś wtedy taki mały... Przyszedłeś do mnie i powiedziałeś mi o swoim smutku. Twoje gorzkie łzy dotarły do moich korzeni. Wtedy poczułem, jak cierpi człowiek. Zrozumiałem, że wasze życie jest tak kruche jak nasze. Kocham was nadal, mój chłopcze, mimo że 
jeden z was mnie skrzywdził."


Już tylko dzień dzieli nas od premiery książki Artura Jasińskiego "Baśń o dębowym sercu"  
Książka jest dla mnie bardzo ważna, bo jest to mój pierwszy patronat ❤️
Spytacie dlaczego akurat tą książkę objęłam patronatem?
Po pierwsze jest to piękna historia i dodam, że nie tylko dla dzieci.
Po drugie uwielbiam baśnie.
Po trzecie jestem mamą i uwielbiam czytać moim córkom.
Po czwarte pracuję w przedszkolu i już teraz Wam mogę powiedzieć, że historia ta ma już swoich pierwszych fanów, a niejeden chciałbym być takim odważnym Antkiem.
A o czym jest ta historia?
O chłopcu, któremu na imię Antek.
Antek to bardzo odważny chłopak, który postanawia uratować swoją wioskę.
A co nie tak z jego wioską?
Panuje tutaj susza, jedynie ostał się Straszny Dąb. Ludziom zaczyna brakować pożywienia, a martwią się oni również, że w końcu skończy się woda w studni, która magicznym sposobem nigdy się nie kończy.
Jakub, najstarszy z mieszkańców zwołuje zebranie na którym zostaje powiedziane, że ludzie będą zmuszeni jednak do poszukania nowych domów, gdzieś gdzie suszy nie ma.
Antek dowiadując się o tym, ma nieco inny plan, który wymaga nie lada odwagi....
Baśń ta bawi, uczy, porusza wyobraźnię.
Mamy tu walkę dobra ze złem jak na baśń przystało i oczywiście dobro zwycięża.
To co przyciąga wzrok dzieci to właśnie piękne kolorowe ilustracje, które jeszcze bardziej sprawiają, że dziecięca wyobraźnie wyostrzała się z każdą kolejną stroną.
Mamy tutaj bohaterów odważnych o złotych sercach, ale także tych złych. Dokonuje się tutaj przemiana i zły bohater przechodzi na dobrą stronę. Są również czary, zaklęcia, smok i czarodziej. 
Autor ma niezwykłą lekkość pióra, jego bajkę dzieci słuchały jak zaczarowane i ani przez chwilę nie dokazywały, weszły w świat Antka całkowicie. 
Nie ma lepszej rekomendacji niż ta dziecięca, a właśnie dzieci już polecają innym dzieciom tą bajkę.
Najbardziej cieszy fakt jak chłopcy teraz bawią się w Antka i wyruszają na przygodę. 



Ja polecam z całego serca tą piękną historię ❤️

Tytuł: Baśń o dębowym sercu
Autor: Artur Jasiński
Wydawca: Psychoskok
Stron: 50
Ocena: 10/10

Dziękuję Wydawnictwu Psychoskok za możliwość poznania tej przepięknej baśni oraz objęciem jej swoim patronatem!!!



"LATO W PENSJONACIE POD BUKAMI" D. Gąsiorowski, A. H. Nieczynow, A. Krawczyk, A. Lis, M. Majcher, D. Milli, M. Rogalska, J. Szarańska, K. Wilczyńska, M. Witkiewicz

czerwca 06, 2019 0

"Jeszcze zdążymy w dżungli ludzkości siebie odnaleźć
Tęskność zawrotna przybliża nas

Zbiegną się wreszcie tory sieroce naszych dwóch planet 
Cudnie spokrewnią się ciała nam"
Edward Stachura
Sięgacie czasem po zbiory opowiadań? Tak zwane antologie? Mi zdarza się to coraz częściej i nawet podoba mi się takie rozwiązanie.
A dlaczego?
Ponieważ nie musimy mieć dużo czasu na czytanie, a gdzieś tam przy kawce przeczytać sympatyczne opowiadanie, które ma około 50 stron.
Dużym plusem jest też to, że przy okazji takich właśnie książek poznaję mi dotąd nieznanych autorów, a później najczęściej z ciekawości sięgam po ich powieści, bo chcę więcej i więcej.

Wróćmy teraz do książki "Lato w Pensjonacie pod Bukami"
Mamy tutaj 10 opowiadań od mistrzyń powieści obyczajowych. I tutaj autorki sprostały zadaniu i napisały naprawdę piękne opowiadania, które czyta się tak jakby były napisane przez jedną osobę. W perfekcyjny sposób połączyły one swoje siły i style pisarskie.
I chociaż na wstępie pisałam, że w antologii najlepsze jest to, że można czytać jedno odrębne opowiadanie to tutaj nie miało zastosowania. Jak tylko zaczęłam czytać, nie mogłam się oderwać. Autorki postarały się i stworzyły taki klimat, że przeniosłam się do Pensjonatu Pani Róży i poznawałam każdego z osobna, każdy bohater niósł ze sobą jakiś bagaż doświadczeń. No i to miejsce, Bieszczady, kto nie marzy o wyjeździe gdzie czeka na nas spokój i cisza. Gdzie można porządnie odpocząć i pomyśleć.
Należy również wspomnieć, że to co łączy opowiadania to słowa Edwarda Stachury. Każda autorka zrobiła niejako ukłon w stronę jego twórczości i na podstawie fragmentu wiersza napisała swoje opowiadanie.
Muszę wyróżnić jedno opowiadanie "Jeszcze zdążymy" Anna H. Niemczynow, które wywołało u mnie masę emocji, płakałam przy nim jak bóbr i nie mogłam przestać, autorka sprawiła, że moja dusza rozpadła się na milion kawałków. 
Książka ma niesamowity klimat, czyta się płynnie, ale nie jest to łatwa książka, bo mówi o dość poważnych problemach nurtujących bohaterów. Myślę, że książka bardziej spodoba się dojrzałemu czytelnikowi.
A i jeszcze coś co sprawiło, że historie tak bardzo mi się spodobały to ta niesamowita siła, która wpływała na osoby wchodzące do Pensjonatu, można by rzec magia.
A może Pani Róża jednak jest czarodziejką, która leczy duszę?
Polecam!!!

Tytuł: Lato w Pensjonacie pod Bukami
Autor: D. Gąsiorowski, A. H. Nieczynow, A. Krawczyk, A. Lis, M. Majcher, D. Milli, M. Rogalska, J. Szarańska, K. Wilczyńska, M. Witkiewicz 
Wydawca: FILIA
Stron: 515
Ocena: 10/10

Dziękuję Wydawnictwu Filia za egzemplarz!!!





środa, 5 czerwca 2019

"BLASK" Marek Stelar

czerwca 05, 2019 0
"Najgorszy wcale nie jest widok, tylko zapach, a właściwie smród. Odkryła to wtedy, na studiach. Połączenie woni środków dezynfekujących i trupiego odoru."

Aż wstyd się przyznać, ale "Blask" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Marka Stelara.
I muszę powiedzieć, że bardzo udane. Spodobało mi się to co czytałam.

A co my tutaj mamy takiego co mnie porwało?
Trzy plany czasowe. Trzy wydarzenia. Jeden wspólny mianownik. Jego blask przyćmiewa wszystko pomimo upływu siedemdziesięciu lat.
Wszystko rozpoczyna się w roku 1946, Wiktor Krugły zostaje wplątany w tajemniczą śmierć żydowskiego chłopca, który w chwili śmierci miał zaciśnięty w dłoni brylant. Krugły na własną rękę próbuje dowiedzieć się co stało się z chłopcem oraz czemu został zamordowany, ale tym samym rośnie mu liczba wrogów. Po drodze naraża się milicji oraz organizacji żydowskiej. Wkrótce ginie następny chłopiec...
Później autor przenosi nas ponad 30 lat do przodu i mamy już rok 1978 i tutaj jesteśmy świadkami śmierci prostytutki, która ginie od uduszenia sznurem. Sprawą zajmuje się kapitan SB, a na jaw wychodzi pewna tajemnica sprzed 30 lat...
Rok 2018, poznajemy Agatę Prażmowską, która jest adwokatem i w ofiarze zabójstwa rozpoznaje ona swoją klientkę. Niedługo po tym umiera jej ojciec, a to czego dowiaduje się po śmierci ojca wywraca jej świat do góry nogami.
Wraz z kuzynem Robertem, emerytowanym policjantem zagłębiają się w śledztwo. Nie wie ona jeszcze , że będzie to ją kosztować dużo emocji, ale za wszelką cenę chce dowiedzieć się tego co w ich rodzinie było tematem o którym się nie mówiło.

Jest to bardzo mocna i smutna historia. Takie były moje pierwsze wrażenia po skończeniu tej książki.
Uwielbiam kiedy sprawy, które na pierwszy rzut oka nic nie łączy, na końcu składają się w jedną całość i dają nam spójny obraz.
Polubiłam styl pisania autora, jest nieco inny niż dotychczas znałam.
Historia wciąga od pierwszych stron i czyta się błyskawicznie.
Tajemnice, intrygi, kłamstwa to tylko część tego co tutaj znajdziemy. Historia ma głęboki przekaz o tym jak nasze wybory rzutują na przyszłość oraz że każda tajemnica wyjdzie na jaw.
Na pochwałę zasługuje to, że mamy tutaj bardzo realistycznych bohaterów, a postać Agaty jest bardzo dobrze wykreowana, jest ona zadziorna i uparta, ale to pozwala jej na odkrycie prawdy o swoich korzeniach.
Najbardziej spodobała mi się historia z roku 1978, chociaż moim zdaniem była najsmutniejsza.
Autor postarał się i sprawił, że nie łatwo było odkryć całą intrygę, którą sobie tutaj wymyślił. Najszybciej dowiadujemy się co takiego przydarzyło się chłopcom w 1946, ale to dopiero początek...
Tempo akcji w książce jest dość wolne, ale to moim zdaniem ma swój niepowtarzalny klimat.
Dopiero ostatni rozdział nabiera tempa i przyspiesza po to by zostawić czytelnika z niedowierzaniem, że to już koniec.
Napięcie stale rośnie, a retrospekcje sprawiają, że nie sposób oderwać się od książki. Ciekawość zwycięża.
Polecam‼️
Każdy kto lubi historie z tajemnicą z przeszłości w tle będzie zachwycony‼️

Tytuł: Blask
Autor: Marek Stelar
Wydawca: Videograf
Stron: 398
Ocena: 9/10

Dziękuję Wydawnictwu Videograf za egzemplarz!!!





wtorek, 4 czerwca 2019

[PRZEDPREMIEROWO] "CENNY MOTYW" Małgorzata Rogala

czerwca 04, 2019 0
"Pomysł z prezentem był trafiony; Aleksandra zachwyciła się pierścionkiem, włożyła go na palec i spojrzała na Maćka oczami pełnymi blasku."

Biorąc się za najnowszą książkę Małgorzaty Rogali nie miałam wątpliwości, że książka będzie dobra i przeczytam ją w mig.
Autorka ma niezwykły dar pisania i jej książki się nie czyta tylko pochłania.
Dlatego też przeznaczyłam sobie na jej czytanie sobotni wieczór, by móc delektować się historią bez odrywania się od niej.
Tak jak myślałam, tak też było, zaczęłam czytać i przepadłam. Całkowicie wchłonął mnie świat, który stworzyła autorka.

Chcielibyście wiedzieć co takiego mnie tak pochłonęło, a więc....
Zapomniałam wspomnieć, że jest to druga część z cyklu o detektyw Celinie Stefańskiej.
I tak, Celina nadal próbuje rozwikłać zagadkę tajemniczej śmierci rodziców. Próbuję rozwinąć swój biznes. Niestety jako prywatna detektyw nie ma za dużo zleceń.
Przypadek sprawia, że tuż obok mieszkania Celiny dochodzi do morderstwa. Zostaje ona poproszony o pomoc przez żonę podejrzanego w rozwikłaniu tej zagadki. Nie wie ona jeszcze, że sprawa ta może wywołać u niej dość mocne emocje. Czy sprawy morderstw się ze sobą łączą? I dlaczego tak cenny jest pierścionek, który Aleksandra dostała od swojego kochanka, a  po śmierci nie było go już na jej palcu? Czy Celinie uda się dotrzeć do prawdy?

Autorka bez zbędnego rozlewu krwi i mnóstwa trupów potrafi skonstruować tak zagadkę, że człowiek musi czytać tak długo by móc ją rozwikłać. Ta historia ma moc!
Uwielbiam to jak autor wodzi mnie za nos i podsuwa co rusz nowe tropy, a morderca czai się tuż za rogiem i dopiero można go dostrzec kiedy autor pozwoli, nic prędzej.
Super fabuła, akcja przy której nie można się nudzić, a do tego skrywane tajemnice, małżeńskie zdrady, można by rzec SAMO ŻYCIE 😜
Trzeba również wspomnieć, że autorka znów świetnie wykreowała bohaterów, każdy jest wyrazisty i charakterystyczny, a przez to też zostanie zapamiętany.
Możemy dzięki tej historii poznać bliżej świat koneserów sztuki, a także ciemną stronę tego zawodu, gdzie liczą się łatwe pieniądze, nawet za cenę czyjegoś życia.
Wszystko jest tutaj dopracowane i dopięte na ostatni guzik.
Nie dodałam również, że akcję ulokowano w Warszawie oraz czeskiej Pradze.

Książkę mogę śmiało polecić wszystkim, tutaj nie znajdziemy rozlewu krwi, ale za to idealnie skonstruowaną zagadkę kryminalną, a książkę czyta się lekko i przyjemnie.

PREMIERA KSIĄŻKI JUŻ JUTRO!!!

Tytuł: Cenny motyw
Autor: Małgorzata Rogala
Wydawca: Czwarta Strona
Stron: 329

Ocena: 10/10

Dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona za egzemplarz przedpremierowy!!!





[PRZEDPREMIEROWO] "OPIEKUNKA" Sheryl Browne

czerwca 04, 2019 0
"Mark podszedł do łóżka, starając się zapanować nad mdłościami. Ojciec próbował dotrzeć do okna. Jego ciało prawie nie przypominało ludzkiego, było jak czarna bryła, ubranie i zasłony stopiły się z tłuszczem i mięśniami."


W życiu każdej rodziny przychodzi taki czas, kiedy rodzic najczęściej matka musi wrócić do pracy na pełen etat i chyba każdy rodzic na myśl o tym, że swoje małe szczęście ma oddać w obce ręce dostaje gęsiej skórki. Wtedy przed nim kilka nieprzespanych nocy, dziesiątki godzin na przemyśleniach czy dobrze robi i czy osoba ta dobrze zajmie się naszym dzieckiem.
Dlatego też zaintrygował mnie tytuł "Opiekunka", a tym bardziej jak przeczytałam opis....

Trochę o tym co tutaj się dzieje, a więc...
Mamy małżeństwo Marka i Melissę, którzy są wręcz idealnym małżeństwem. Bardzo się kochają i mają dwójkę dzieci. On jest policjantem, a ona artystką pracującą w domu i zajmującą się dziećmi. Wszystko zaczyna się gdy ich sąsiadka Jade traci dom w pożarze, a Mark i Melissa proponują jej pomoc. Tak właśnie Jadę dostaje pracę jako opiekunka i zamieszkuje w ich domu.
Niestety jeszcze nie wiedzą kogo wypuszczają pod swój dach...
Dziewczyna zaczyna małymi krokami wprowadzać swój plan, a robi to bardzo dobrze, gdyż Mark i Melissa na początku nie orientują się że padli ofiarą niebezpiecznej manipulantki...
Co grozi małżeństwu? Czy Jade uda się rozdzielić małżeństwo? A może Jade ma powód by zemścić się na tych ludziach?

Jest to bardzo ciekawy i intrygujący thriller psychologiczny. Napisany w taki sposób, że nie mogłam się oderwać, a czytało się błyskawicznie.
Autorka zastosowała dość ciekawy zabieg, gdyż w prologu uchyliła nam rąbka tajemnicy i dowiadujemy się kim jest sprawca oraz jakie ma zamiary. Czy przeszkodziło to nam w czytaniu?
Właśnie nie, a wręcz mogę powiedzieć, że tylko podsyciło moją ciekawość.
Autorka wykonała kawał dobrej roboty i wykreowała postać Jade, tak by czytelnik mógł ją poznać i może trochę chociaż zrozumieć jej postępowanie. 
Lubię książki w których mamy spojrzenie z kilku perspektyw, pozwala to na dogłębne poznanie sytuacji i bohaterów.
Historia pokazuje jak łatwo można paść ofiarą manipulacji, a także jak miłość i zaufanie wypracowane latami można zniszczyć paroma niedopowiedzeniami.
W książce znajdziemy mnóstwo ważnych tematów jakimi są zaburzenia psychiczne, depresja, a także zemsta jako główny element napędzający całą akcję.
Jedyny mały minusik, zabrakło mi tutaj trochę dreszczyku emocji oraz gęstej i mrocznej atmosfery, której spodziewam się zawsze w tego typu książkach.
Ale za to zakończenie zrekompensowało to wszystko i niejednego zaskoczy!
Książkę polecam, szczególnie wszystkim tym, którzy lubią thrillery psychologiczne, takie lekkie przy których niejako można odpocząć. Książkę można potraktować jako taki przerywnik od tych mocnych i krwawych thrillerów.
Premiera książki już jutro‼️

Tytuł: Opiekunka
Autor: Sheryl Brownie
Wydawca: W.A.B
Stron: 394
Ocena: 8/10


Dziękuję serdecznie Wydawnictwu W.A.B. za egzemplarz przedpremierowy!!!