poniedziałek, 24 lutego 2020

"Odziedziczone marzenia" Barack Obama

lutego 24, 2020 0
Wieczorową porą parę słów o książce Baracka Obamy "Odziedziczone marzenia"
Ponad tydzień temu była premiera wznowionego wydania tej książki. W tamtym roku czytałam książkę Michelle Obamy, dlatego też z ogromną chęcią sięgnęłam po tę autobiografię.
Z wielką ciekawością przewracałam kolejne strony.
Wielką fanką może nie jestem, ale podziwiałam zawsze klasę Baracka Obamy, jego charyzmę, poczucie humoru i dystans do samego siebie.
Chciałam się dowiedzieć przede wszystkim kim był Barack Obama w młodości, co go ukształtowało, co miało wpływ na jego wybory życiowe, do czego dążył. Czytając książkę byłam pod coraz większym wrażeniem jak on patrzył na świat, zawsze był odważny, zawsze z determinacją dążył do wyznaczonych celów i chociaż nie miał znajomości, pieniędzy to teraz każdy zna jego nazwisko.
W książce znajdziemy mnóstwo historii związanych z jego rodziną. Początkowo możemy czuć się zagubieni, kolejność rozdziałów może wydawać nam się dość dziwna, dopiero pod koniec dochodzimy do momentu, który nam wszystko rozjaśnia.
Barack nie miał łatwo, czarny ojciec pochodzący z Afryki, biała matka pochodząca z Ameryki. W tamtych czasach było to dość zaskakujące połączenie, przede wszystkim ze względów rasowych. W tej książce odnajdziemy bardzo dużo emocji, Barack obnaża przed nami wszystko, pokazuje walkę o własną tożsamość.
Wszystkie zawarte tutaj historie dają nam pełen obraz byłego już Prezydenta Stanów Zjednoczonych. Gdyby każdy kto pełni tak ważną funkcję w państwie był chociaż w połowie podobny do Baracka...
Polubiłam tego mężczyznę jeszcze bardziej, jeszcze bardziej cenię.
Książki nie czyta się lekko i przyjemnie, jest dość ciężka. Trzeba się wyjątkowo skupić, by się nie pogubić w mnogości informacji, ale myślę, że warto po nią sięgnąć!


"BEZWŁAD" JESSICA BARRY

lutego 24, 2020 0

Wieczorową porą parę słów o książce "Bezwład". Gdy tylko przeczytalam opis w zapowiedziach to wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Katastrofa lotnicza, Góry Skaliste i walka o przetrwanie. Myślę sobie "Cudownie, w końcu coś innego", ale czy byłam tak samo zachwycona kiedy już kończyłam tę książkę?

Allison przeżywa katastrofę lotniczą, ale to dopiero początek... Niestety dziewczyna wie coś strasznego co nie może ujrzeć światła dziennego, a nie wszystkim się to podoba. Maggie również dźwiga na swoich barkach tajemnicę, po śmierci męża jej kontakt z Allison się urwał, niestety nic o niej nie wie... Kiedy dowiaduje się o katastrofie lotniczej wszelkimi sposobami próbuje odkryć prawdę i uratować córkę, ale czy jej się to uda?

Zacznijmy może od początku, którym niestety nie byłam zachwycona. Ciągnął mi się jak flaki z olejem. Myślami byłam wszędzie tylko nie przy książce. Opisy mnie strasznie wynudziły, brakowało mi jakiegokolwiek napięcia i emocji. Coś drgnęło kiedy minęłam setną stronę, wtedy to mogłam już czytać. Akcja przyspieszyła, wydarzenia zaczęły być ciekawe, a i napięcie wzrosło. Myślę, że chętnie obejrzałabym film nakręcony na podstawie tej powieści.
Fabuła została przez autorkę bardzo dobrze zaplanowana, ma logiczne wytłumaczenie wszystkich wydarzeń. Jak już przebrnęłam przez początek to nawet i lekko i przyjemnie się czytało.
Akcję śledzimy z dwóch perspektyw, co też daje nam daje lepszy obraz sytuacji.
Zabrakło mi na koniec efektu WOW, który dodaje tego czegoś. Historia niestety była dla mnie dość przewidywalna.
Książka będzie dobra dla kogoś kto chce czegoś innego niż obyczajówka, ale nie lubi zbyt mocnych wrażeń. Przy tej książce można się na chwilę odmóżdżyć! Taki lekki thrillerek :)

środa, 19 lutego 2020

[PREMIEROWO] "Czarne miasto" Marta Knopik

lutego 19, 2020 0
"Zdzisiek słał Wandzie zakochane spojrzenia przy każdej okazji, zachwycał się jej warkoczem, zielonością oczu, klasycznym profilem. Robił wtedy baranią minę i cielęce oczy, rozmarzone, maślane, nieobecne. Od razu potrafiła rozpoznać te momenty zachwytu. Czuła się początkowo zawstydzona, a potem, kiedy dotarło do niej, że to właśnie jej, Wandzie, przygląda się z taką miłością ten dobry, ciepły, wspaniały mężczyzna, że to za nią wodzi zakochanym wzrokiem, urosła wewnętrznie, rozwinęła się z dziewczątka w kobietę."

Dzisiaj premiera książki "Czarne miasto" Marty Knopik.
Już od samego początku książka intryguje, historia wręcz prosi się o przeczytanie. Okładka elektryzuje, w całej jej prostocie ukryte jest piękno!
Tak samo jest z całą tą powieścią.
Nie wiedziałam na co się piszę!
Tej książki nie można przyporządkować do jednego gatunku. Ta książka jest niesamowita!

Wanda to mieszkanka Czarnego Miasta, w swoim dużym mieszkaniu mieszka samotnie. Jej mąż Zdzisiek zginął w kopalni w Roku Zaćmienia. Kobieta do tej pory nie otrząsnęła się z żałoby. Jej córki Bianka i Belinda wyemigrowały do Białego Miasta. Niestety sny i wspomnienia nie pozwalają uwolnić im się od tragicznych wydarzeń....

Zgniotła mnie ta historia! Przytłoczyła nadmiarem wrażeń! Raz się śmiałam, a zaraz płakałam. Zupełnie nie spodziewałam się tego! Piękna, magiczna, mroczna zarazem!
Prosta, aczkolwiek wyszukana. Inna, ponadczasowa. Brakuje mi odpowiednich słów, by wszystko to opisać. Każdy musi sam sięgnąć po tę książkę i przekonać się na własnej skórze, oddać się tej nostalgii, przeżyć z bohaterami ich żałobę. Są tu smutne momenty, ale również pojawia się słońce! Dobro wraca, a spokój wylewa się na ludzkie dusze.

"Czarne miasto" to wyjątkowy debiut! Jestem zachwycona to mało powiedziane!

Polecam!

Tytuł: Czarne miasto
Autor: Marta Knopik
Wydawca: Lira
Ocena: 10/10


Dziękuję Wydawnictwu Lira za egzemplarz!!!

czwartek, 13 lutego 2020

[ZAPOWIEDŹ] "Zbrodnia na blokowisku" Aleksandra Rumin

lutego 13, 2020 0
Skompromitowany dziennikarz Piotr Kasztelan, który zasłynął (nieumyślnym!) przejechaniem gwiazdy muzyki pop Florelii, wraca do korzeni i podejmuje pracę w lokalnej gazecie – „Bielańczyku". Czas upływa mu na tropieniu dzielnicowych sensacji, aż pewnego dnia na jego drodze staje właściciel wydawnictwa Złota Rybka. Ze znanych tylko sobie powodów Kasztelan morduje Dagmara Homoncika, spychając go z mostku nad Potokiem Bielańskim. Kiedy wydawca kona w potwornych męczarniach, mieszkańcy okolicznych bloków siedzą przed telewizorami, bo mecz z Somalią (ostatecznie przegrany 0:11) rozgrywa właśnie uwielbiana przez wszystkich reprezentacja Polski w piłce nożnej. Brak świadków, brak motywu, brak dowodów przestępstwa. Wydaje się, że tym razem potworna zbrodnia ujdzie Piotrowi na sucho, gdy pod drzwi redakcji zostaje podrzucony anonimowy list. Na kartce papieru ktoś nabazgrał tylko trzy słowa.
Trzy słowa i przecinek: „Wiem, co zrobiłeś”.

Jeśli chcecie się przekonać jak podobała mi się poprzednia książka autorki to kliknijcie w link:
"Zbrodnia po irlandzku"

PREMIERA JUŻ 20 LUTEGO!!!




[ZAPOWIEDŹ] "Nie wywołuj wilka z lasu" Karina Bonowicz

lutego 13, 2020 0
NA TĘ PREMIERĘ CZEKAŁAM!!! POPRZEDNIA CZĘŚĆ BYŁA GENIALNA!!!

Pięcioro przeklętych i tylko jedna zasada: jesteś z diabłem albo przeciwko niemu.

Według legendy wiele stuleci temu czwórka przyjaciół została wygnana z rodzinnej wioski, gdyż ludzie lękali się ich czarów. Rozeszli się w cztery strony świata, ale zadziwiającym zbiegiem okoliczności i tak wszyscy dotarli w to samo miejsce – do czarciego kamienia. Tam wywołali diabła i dobili z nim targu... Ich potomkowie przez wieki odczuwali skutki tego paktu i bezskutecznie próbowali się z niego wywikłać. Czy przedstawicielom kolejnego pokolenia uda się wreszcie wrócić do normalności? Jakie przeszkody będą musieli wcześniej pokonać? Z jakimi przeciwnikami się zmierzyć? Jakich sojuszników pozyskać? Małe miasteczko na odludziu stanie się sceną niezwykłych wydarzeń.

Związani magiczną przysięgą, Alicja i Nikodem nie ustają w poszukiwaniach naczynia niezbędnego do odprawienia upragnionego rytuału. Tymczasem dokoła nich dochodzi do serii morderstw, jednak część ofiar szybko wraca z martwych. Para nastolatków może ufać wyłącznie sobie; nawet ich najbliżsi mają przed nimi starannie skrywane tajemnice. Na dodatek obrzęd odprawienia diabła znienacka staje pod znakiem zapytania. Czy w ostatniej chwili uda się znaleźć brakującego uczestnika rytuału?

Recenzję poprzedniej części znajdziecie tutaj:
"Gdzie diabeł mówi dobranoc"

PREMIERA JUŻ 20 LUTEGO!!!




wtorek, 11 lutego 2020

[PRZEDPREMIEROWO] "Ślad" Przemysław Żarski

lutego 11, 2020 0
Wieczorową porą parę słów o książce "Ślad" Przemysława Żarskiego, która już jutro ma swoją premierę!
Powiem tak, dobre to było!
Już od początku autor stawia sobie wysoko poprzeczkę. To co tu się wyprawia już na początku przyprawia nas o mały zawrót głowy. Jest mrocznie, jest klimatycznie i jest pewna kaseta VHS...



Rok 1993, studniówka noc, pusta okolica i przypadkowe spotkanie, które nie może skończyć się dobrze... Sylwia miała wrócić z chłopakiem, jednak przed wyjściem dochodzi między nimi do kłótni. Dziewczyna postanawia wrócić sama, nie wie, że to są jej ostatnie chwile... Sylwia ginie bez śladu...

25 lat później w pewnym mieszkaniu policja natrafia na kasetę VHS, które może rzucić nowe światło na stare śledztwo... Jedno jest pewne, na nagraniu jest zapis zabójstwa młodej kobiety.. Komisarz Kreft będzie musiał poradzić sobie z tą zagmatwaną kryminalną sprawą...

Bardzo spodobał mi się styl autora. Krótkie zdania, krótkie rozdziały, mnóstwo zwrotów akcji, przeskoki w czasie, wielowątkowa fabuła i końcówka, która przyprawia o szybsze bicie serca.
Mamy też dużo niewiadomych, jeszcze więcej pytań i tak mało odpowiedzi.
Początkowo można pomyśleć, że nie będzie to jakaś trudna sprawa, że zostanie przez nas szybko rozwiązana, ale można się bardzo pomylić. Autor postarał się, by skomplikować tę sprawę najbardziej jak się da.

Mamy tu dużo wątków obyczajowych, zawsze jestem zadowolona z tego, że mogę bohaterów poznać bliżej, jednak tutaj trochę było tego za dużo. Czasami nudziły mnie te opisy i czekałam na akcję, która jak już się rozkręcała to było mi aż gorąco od emocji.

Pomysł na fabułę autor miał dobry, zabrakło mi minimalnie napięcia, ale liczę, że drugi tom zrobi lepsze zamieszanie.

Nie ma tu może niesamowitego rozlewu krwi, ale jest dobre śledztwo oraz żmudne podążanie za śladami przeszłości. Książka ta, to taki lekki kryminał, który wciąga, zaskakuje, ale jednak nie do końca wbija w fotel. Czasami i taki jest potrzebny dla równowagi psychicznej.

Tytuł: Ślad
Autor: Przemysław Żarski 
Wydawca: Czwarta Strona Kryminału 
Ocena: 7/10



piątek, 7 lutego 2020

"Mgliste powietrze" Ann Cleeves

lutego 07, 2020 0
"Polly odwróciła się, żeby pójść do swojego pokoju, i wydawało jej się, że dostrzegła białą postać tańczącą na skraju wody."



29 stycznia to data premiery najnowszej książki Ann Cleeves, to już 6 tom!
Poprzednie były genialne i bardzo klimatyczne, ale to chyba "Mgliste powietrze" zrobiło na mnie największe wrażenie.

Już wielokrotnie Wam mówiłam, że uwielbiam tę serię. Ann Cleeves pisze tak, że po każdą kolejną część sięgam z wielką przyjemnością.
Tym razem autorka zafundowała nam mnóstwo emocji i niesamowicie skonstruowaną zagadkę kryminalną.
Znowu mamy mrok, mgłę i ciężkie powietrze...

Jimmy Perez przeprowadza śledztwo na Unst.
To właśnie tutaj czworo przyjaciół przybyło na wesele znajomych ze studiów. Tuż po przyjęciu po tym jak wszyscy się kładą spać, znika jedna z kobiet... Jej zwłoki zostają znalezione w jeziorze, ale ciało kobiety jest dziwnie ułożone. Do tego przyjaciółka kobiety dostaje od niej zaraz po jej zniknięciu maila, który sugeruje, że kobieta się żegna i nie chce by ktokolwiek ją szukał...
Perez nie ma łatwego zadania, nie wszyscy są z nim szczerzy. Dodatkowo na jaw wychodzą nowe fakty... Kobiety przebywające na wyspie widziały ducha małej dziewczynki... Czy opowieść o duchu może mieć coś wspólnego ze śmiercią kobiety? Tego wszystkiego będzie próbował się dowiedzieć Perez wraz z Willow Reeves...

Autorka stworzyła bardzo klimatyczną historię, czasami miałam ciary na plecach. Wszystko tutaj cudownie się zazębia. Trudno było mi się domyślić rozwiązania. Ann Cleeves nieźle namieszała w mojej głowie i co rusz podkładała inne tropy. Uwielbiam też warstwę obyczajową, która pozwala nam poznać wszystkie rozterki i bolączki głównych bohaterów.
Ta historia niespiesznie prowadzi do rozwiązania zagadki, a do tego wszystko to spowite jest aurą tajemniczości i mrokiem.



Polecam!

Tytuł: Mgliste powietrze
Autor: Ann Cleeves
Wydawca: Czwarta Strona Kryminału
Ocena: 8/10

Dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona Kryminału za egzemplarz!!! 

poniedziałek, 27 stycznia 2020

[PRZEDPREMIEROWO] "NIE PATRZ" Marcel Moss

stycznia 27, 2020 0
"Być może dostaję to, na co zasługuję. W przyrodzie zawsze obowiązywało prawo najsilniejszego. Skoro nie udało się mnie unicestwić za pierwszym razem, to czas na drugie podejście. A co, jeśli jestem skazany na porażkę?"




Pierwsza moja myśl po przeczytaniu tej książki?
O kurde, ale to wszystko było odjechane. Dawno nie czytałam historii, która by mnie tak pozamiatała. To było na maksa porąbane, ale w tym czystym szaleństwie zawartym w tej książce kryje się prawdziwe życie... Uprzedzam ta książka ryje banię, wchodzi do twojego mózgu niczym pasożyt i rozsiada się wygodnie, po to by dawkować ci co rusz, to coraz bardziej poryte akcje. Może ze mną jest coś nie tak, ale ja jestem zachwycona tą książką. Dawno nie czytałam tak mocnej historii, która na długo ze mną zostanie.
Ciężko jest pisać o tym wszystkim. Dlaczego zapytacie? Nie chciałabym sprzedać Wam czegoś co w jakimś stopniu rzutowałoby na Wasz odbiór. 


Kogo my tu mamy?
Ewa, odjechana psychoterapeutka, za żadne skarby nie chciałabym trafić do takiego specjalisty. No niestety kiedy to posypało jej się życie osobiste, kobieta nie potrafi poradzić sobie z własnym życiem. Jej mąż Darek zostawił ją i wybrał życie przy boku młodziutkiej stażystki... Kobieta ma jeszcze przyjaciółkę Anitę z którą łączą ją dziwne relacje.... Pewnego dnia Ewa dostaje wiadomość od Martyny, prosi ona o to, by pomogła rozwikłać sprawę morderstwa, którego ofiarą padł "Dzieciożerca z Konstancina"... Czy kobiecie uda się wyjaśnić tę sprawę? Czy może to Ewę łączy coś z tą sprawą? Kto tak naprawdę zamordował mężczyznę i dlaczego?

Miałam zerknąć na chwilę, ale już po kilku kartkach wiedziałam, że będę musiała tę książkę przeczytać jak najszybciej, a na okładce wyraźnie pisze "Nie patrz". No niestety nie posłuchałam się i przepadłam w tym chorym świecie. Książkę przeczytałam z prędkością światła, nie mogłam przestać czytać, chodziłam z nią wszędzie i w każdej, dosłownie w każdej chwili zerkałam do niej. Oczywiście nie odpuściłam i skończyłam ją wczoraj wieczorem. Po czym nie mogłam zasnąć... Tyle na końcu emocji, tyle zwrotów, że czułam się jak na rollercoasterze.... Maskara!!! Autor nieźle mnie przeczołgał, a końcówka sprawiła, że ja do tej pory próbuję się pozbierać... 
Marcel Moss porusza tu wiele problemów społecznych, są nimi przede wszystkim przemoc domowa, hejt, alkoholizm, gwałt, depresja, zdrada, używki, problemy nastolatków. Nic tu nie jest proste w tej opowieści, ja nie widzę tu jasnych barw... Ta książka nie jest dla wszystkich, powinien być dopisek na okładce "TYLKO DLA OSÓB O MOCNYCH NERWACH". Historia ta skłania do refleksji i przemyśleń. Aż się wierzyć nie chce, ale przecież ta historia mogła wydarzyć się gdzieś naprawdę... Ktoś mógł mieć tak popaprane życie jak Nina czy Kryspin... 

A może w każdym z nas jest ta ciemna strona? I tylko czeka żeby wyjść na zewnątrz, a czasami wystarczy tylko mały bodziec...

Jedna zła decyzja, ciągnie za sobą kolejną, a konsekwencje zawsze najbardziej bolą tych co nie powinni cierpieć... 

Oj długo zostanie mi ta historia w głowie, oj długo... 

A zapomniałam wspomnieć, kochani przygotujcie się, bo książka zawiera też duuużo seksu i Grey to może się schować przy tym co tutaj się wyprawia... 

"Wydaje mi się, że historia zatoczyła krąg. Jakkolwiek bardzo byśmy się starali, nasze dorosłe życie jest w całości ukształtowane przez wydarzenia z dzieciństwa. Mogę próbować o tym zapomnieć albo przekształcać wspomnienia na mniej bolesne. Mogę starać się wyprzeć prawdę i wmawiać sobie, że pewne wydarzenia nie miały miejsca. Ale to wszystko nic nie da. Doświadczyłem tylu upokorzeń ze strony ludzi, których kochałem najbardziej na świecie, że dziś czuję się bezwartościowy."

Czekam na kolejną część i mam nadzieję, że jej wydanie nastąpi bardzo szybko :)


Polecam!!!

Premiera książki już 29.01!!!

Tytuł: Nie patrz
Autor: Marcel Moss 
Wydawca: Filia Mroczna Strona
Ocena: 10/10

Dziękuję Wydawnictwu Filia Mroczna Strona za egzemplarz!!!




niedziela, 26 stycznia 2020

[PRZEDPREMIEROWO] "Wioska kłamców" Hanna Greń

stycznia 26, 2020 0
"Wymówienie tego imienia sprawiło, że gardło ścisnęło się spazmem żalu, ale sytuacja nie pozwalała na roztrząsanie przeszłości i rozpamiętywanie krzywd. Złapała książkę, reklamówkę z pieniędzmi i pobiegła do kuchni. Tam zdążyła w ostatniej chwili, właśnie bowiem kładła książkę na szafce stojącej obok zajmowanego przez siebie krzesła, gdy dobiegł ją nieznany, wyraźnie poirytowany głos."



Wieczorową porą parę słów o książce Hanny Greń "Wioska kłamców".
Tę książkę brałam w ciemno, znam styl pisania autorki, który niezmiennie mnie zachwyca. Tak było i tym razem. Przez książkę wręcz przeleciałam, tak dobrze się to czytało.

Diona, a może raczej Dioniza to była policjantka, która pragnie dowiedzieć się kto tak naprawdę stoi za śmiercią jej ojca. Wyrusza w tym celu do Strzygomia, nazywanej przez większość Wioską kłamców. To nad tą wioską wisi klątwa, przez którą rodzą się tutaj same dziewczynki, no prawie same....
Dziewczyna zostaje dobrze przyjęta przez lokalną społeczność i rozpoczyna swoje prywatne śledztwo.
Czy uda jej się dowiedzieć co takiego się stało?
Czy to właśnie wśród mieszkańców nadal krąży morderca? A może jednak sprawcy już dawno zostali złapani i skazani, a Diona miała tylko złe przeczucie? Czy znajdzie ona sojuszników do walki z czyhającym tuż za rogiem złem?

Autorka tym razem zaskoczyła mnie swoimi odniesieniami do słowiańskich wierzeń i legend. Znalazło się tu miejsce dla strzyg, klątwy a nawet i diabła. Uwielbiam taką tematykę dlatego książka tym bardziej mi się podobała.
Historia ta jest mroczna i klimatyczna. Do tego śledztwo umiejętnie jest poprowadzone, kawałek po kawałku dowiadujemy się coraz więcej, na jaw wychodzą kolejne tajemnice. Zwroty akcji serwują nam niezłą dawkę emocji! Kiedy już myślałam, że wiem co takiego się wydarzyło, autorka umiejętnie myliła tropy i dodawała kolejny element układanki.

Książka ta to początek nowej serii, ja czekam już na kolejną część, a Wam polecam "Wioskę kłamców". Jest to naprawdę dobry kryminał, nie uświadczycie tu rozlewu krwi, pościgów, trupów i innych takich, ale jest klimat i wciąga ona niesamowicie!



Polecam!!!

Tytuł: Wioska kłamców
Autor: Hanna Greń
Wydawca: Czwarta Strona Kryminału 
Ocena: 7/10

Dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona Kryminału za egzemplarz!!!

sobota, 25 stycznia 2020

[PRZEDPREMIEROWO] "Ktoś kogo znamy" Shari Lapena

stycznia 25, 2020 0
"Ktoś kogo znamy" to książka, która od samego początku trzyma nas w napięciu.
Dowiadujemy się, że w okolicy dochodzi do serii włamań, a także do morderstwa.
Oczywiście pierwsze podejrzenie pada na męża ofiary. Jednak to nie on jeden mógł mieć motyw.
Im dalej tym jest coraz bardziej zagmatwana ta historia, a na jaw wychodzą coraz to nowe fakty....
Małe miasteczko, sąsiedzi, którzy niby wszystko o sobie wiedzą. Jednak w rzeczywistości wygląda to całkiem inaczej...


 Mnóstwo tutaj tajemnic, intryg. Zwrot akcji goni kolejny zwrot!
Książkę czyta się migiem, a to wszystko za sprawą tego, że chce się jak najszybciej poznać mordercę.
Czy udało mi się poprawnie wytypować kto za tym wszystkim stał?
No właśnie nie, autorka umiejętnie kierowała moją uwagą i odciągała od tego co istotne.
Zakończenie jak najbardziej mnie satysfakcjonuje.
Bohaterzy przerażają, szczególnie mąż ofiary. Nie udało mi się go do końca rozgryźć...
A sama ofiara to niezłe ziółko, a nawet to mało powiedziane, no kobieta miała swoje za uszami.
Sekrety nie powinny zostać odkryte, ale jednak prawda zawsze wychodzi na jaw!
Wystarczy mały błąd, a cały plan sypie nam się jak domek z kart.

"Nigdy nie przestanie się dziwić temu, jakie ponure sprawy i skrywane ludzkie sekrety, które w normalnych okolicznościach nie ujrzałyby światła dziennego, wychodzą przy okazji policyjnych śledztw."

Książkę jak najbardziej polecam!
Nie ma tu rozlewu krwi, ale za to jest porządnie uknuta intryga, która serwuje dużą dawkę emocji!

Polecam!!! 

Tytuł: Ktoś kogo znamy
Autor: Shari Lapena 
Wydawca: Zysk i S-ka
Ocena: 8/10

Dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka za egzemplarz!!!