wtorek, 25 czerwca 2019

"ZASTĘPCZA MIŁOŚĆ" Beata Majewska

"Czasami próbuję zrozumieć, dlaczego się z nim związałam. Myślę, że czułam się bardzo samotna, mimo że miałam ciebie; bez nadziei, że ułożę sobie życie i znów nie wydarzy się coś okropnego, jak śmierć twojego prawdziwego taty. Zakochałam się jak idiotka w pierwszym lepszym facecie, który był zaradny, przystojny, okazywał mi dobroć i zainteresowanie, a przede wszystkim zapewnił poczucie bezpieczeństwa."

"Zastępcza miłość" Beaty Majewskiej to już druga książka autorki, którą miałam okazję przeczytać. Tutaj opis był na tyle tajemniczy, że skusiłam się na tą historię. Czy to co przeczytałam spodobało mi się?

O tym zaraz, teraz chwilę o tym co znalazłam w środku...
Julia, młoda studentka wraz z koleżankami przebywa na wycieczce w Monako. Tam spotyka ją Diamond, przystojny, czarnoskóry mężczyzna i składa jej nietypową propozycję. Dziewczyna oburzona odmawia i chwilę później wraca do Polski. Po paru dniach jednak wychodzi na jaw, że ojciec dziewczyny będzie miał skrócony wyrok i ona z matką będą musiały się wyprowadzić. Nie mają pieniędzy, nie mają gdzie się podziać. Czy to sprawi, że dziewczyna jednak przyjmie propozycję Diamonda? Czy dziewczyna i Diamond jeszcze się spotkają? Co takiego zaproponował mężczyzna?

Historia wciąga już od pierwszych stron i intryguje. Autorka bardzo lekko opisała historię, która do końca przyjemna i lekka nie jest.
Z zapartym tchem śledziłam losy dziewczyny. Za dużo nie mogę zdradzić, żeby nie zabrać Wam przyjemności z czytania. Powiem tylko tyle, że Beata Majewska porusza bardzo ważne tematy. Dodatkowo myślę, że propozycja Diamonda dla większości byłaby niedorzeczna. Szczerze mówiąc, ja bym odmówiła, ale każdy z nas ma swoje sumienie i kierują nami inne priorytety. Chociaż też nie wiem jak bym się zachowała gdybym była w identycznej sytuacji jak nasza główna bohaterka.
Julia spotyka swoją miłość w dość nietypowych okolicznościach. Akurat wtedy kiedy jej świat staje na głowie...
Jedyny mały minus to taki, że czasami dialogi były oderwane od rzeczywistości i były takie trochę naciągane i sztywne, brakowało w nich realizmu.
Autorka świetnie ukazała przepaść pomiędzy tymi bogatymi, a tymi biedniejszymi. 
Na duży plus oceniam także opisy Monako, czytając widziałam oczami wyobraźni to wszystko co próbowała nam przedstawić Beata Majewska.
Natomiast całą opowieść oceniam bardzo wysoko, bo spodobała mi się ta współczesna bajka o Kopciuszku... 
Wierzycie w przeznaczenie? Jeśli nie to po tej książce zaczniecie :)

Tytuł: Zastępcza miłość
Autor: Beata Majewska
Wydawca: Lira
Stron: 410
Ocena: 8/10


Dziękuję Wydawnictwu Lira za egzemplarz!!!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz