wtorek, 2 lipca 2019

Rozmowa z Dominiką Buczak- autorką książki "Plac Konstytucji"

W ramach nowego cyklu dziś przedstawiam Wam rozmowę z Dominiką Buczak, która jest dziennikarką, współautorką książek "Gejdar" oraz "Pan od seksu”. Pracowała w radiu, publikowała artykuły między innymi w "Wysokich Obcasach", "Ja My Oni”, “Zwierciadle”, współpracuje z “Polityką” i gazeta.pl. Specjalizuje się w wywiadach i reportażach. Najbardziej interesują ją historie wykluczonych, słabszych, bardziej kruchych. Mieszka przy placu Konstytucji w Warszawie. “Plac Konstytucji” to jej pierwsza powieść. Pracuje nad jej kontynuacją.

1. Co sprawiło, że zostałaś autorką?


Na opowiadaniu historii oparte jest całe moje zawodowe życie. Jestem dziennikarką, od lat koncentruję się na pisaniu wywiadów i reportaży. Zawsze interesowały mnie historie bardziej prywatne, mniej oficjalne. W pewnym momencie poczułam, że chcę opowiadać zupełnie własnym głosem. Dziennikarskie teksty zawsze są ograniczone tym, co dziennikarzowi uda się znaleźć podczas zbierania materiałów, kogo będzie miał szczęście spotkać i namówić do rozmowy. Literatura nie ma takich ograniczeń. Każdego bohatera mogłam bezkarnie stawiać pośrodku historycznych albo zupełnie fikcyjnych wydarzeń. Pisarza ograniczają jego natomiast wiedza o świecie, intuicja i talent, jego inteligencja i wrażliwość. Chciałam się z tym zmierzyć.

2. Co spowodowało, że akurat chciałaś napisać o sadze rodzinnej? Czemu akurat taka tematyka?

Bo to dobry sposób na opowiedzenie uniwersalnej prawdy o świecie. Nie każdy człowiek bierze udział w wojnach, walkach ulicznych, zdobywa nieosiągalne szczyty albo upada na samo dno piekła. Każdy natomiast ma jakąś relację ze swoją rodziną - jest ograniczony kontaktami z bliskimi albo ich brakiem, a w dorosłym życiu kontynuuje to, co poznał w rodzinnym domu albo od tego ucieka. A czasami chce uciec a wychodzi inaczej albo pragnie założyć własną rodzinę, ale się nie udaje. To jest absolutnie powszechne doświadczenie, które może dodawać siły albo pozbawić jej na zawsze. Uniwersalna perspektywa, która ciągle jest wykorzystywana do snucia opowieści i będzie eksploatowana nadal.

3. Jak wpadłaś na pomysł właśnie tej fabuły?


Punktem wyjścia był sam plac Konstytucji. Od 10 lat mieszkam w jednym z bloków, które stoją przy placu. Im więcej spędzałam tam czasu, tym bardziej przekonywałam się, że opowieść o placu Konstytucji to opowieść o historii PRL-u. Dlatego wykreowałam bohaterów, którzy przeżywają swoje życie na placu, doświadczają sukcesów, porażek, zdrad, śmierci i narodzin, a przy tym obserwują zmiany zachodzące na placu Konstytucji. Plac tymczasem jest świadkiem ich historii. Szczególnie interesująca i na wielu poziomach wciąż słabo opisana jest dla mnie perspektywa kobieca, ale są w “Placu Konstytucji” i męscy bohaterowie.

4. Czy wykreowałaś któregoś z bohaterów czerpiąc inspirację z kogoś ze swojego bliskiego otoczenia?

Wszystkich. Oczywiście łatwiej było mi pisać o Magdzie, która jest w wielu aspektach podobna do mnie i moich koleżanek niż o Siwym, który jest kibolem i narodowościowcem. Siwy jest antytezą Magdy. Nie znam takich ludzi. Aby go stworzyć, by opowiedzieć o jego kluczowych przeżyciach czy grupowych inicjacjach, posiłkowałam się blogami kibolskimi, ale jego motywacje, odruchy i przekonania opisywałam w oparciu o moją wiedzę na temat tego, jak działa człowiek. Wszystko co opisałam w “Placu Konstytucji” przeżyłam, przemyślałam albo usłyszałam.

5. W Twojej powieści jest dużo postaci, które są bardzo rzeczywiste i nie brakuje im charakteru. Wykreowanie którego z bohaterów było największym wyzwaniem i dlaczego? Kto jest Twoim ulubionym bohaterem?


Żadna chyba nie sprawiła mi szczególnego problemu, ale każda wymagała wysiłku, przemyślania i zaplanowania. Lubię ich wszystkich. Rozumiem, skąd się biorą ich trudne czasami zachowania, ale na przykład w sporze na temat budowy MDM-u Mani z Zosią nie byłabym w stanie opowiedzieć się po żadnej ze stron. Każda ma swoje argumenty i własne racje. Długo drażnił mnie Pabisiak - koniunkturalista i oportunista. Planowałam, że za karę za to, jak narozrabiał, będzie musiał odejść. Ale kiedy zaczął walczyć o siebie, polubiłam i jego. W drugim tomie nadal będzie mieszkał przy placu Konstytucji.

6. Co było dla Ciebie najważniejsze w kreowaniu fabuły tej książki?

Chciałam uniknąć banału i stereotypów. Okazało się, że pisanie powieści to pod wieloma względami inne doświadczenie niż praca dziennikarska. Nieustannie zagrzewałam się do walki aby dotrwać do ostatniej strony. Każdego dnia pokonywałam niepewność i dziesiątki wahań. Ale przy okazji odkryłam, że pisanie powieści to niezwykłe doświadczenie i że chcę to robić już zawsze.


7. Jestem bardzo ciekawa jaki fragment "Placu Konstytucji" jest dla Ciebie najbardziej emocjonalny, który wywołuje najwięcej emocji?


Ze wszystkimi jestem związana. Lubię opowieść o Stasi Szarlińskiej i o skarpetce Pabisiaka, lubię moc Mani i nonszalancję Zosi. Lubię też przemyślenia Magdy na temat “Człowieka z marmuru".Natomiast w czytelnikach i czytelniczkach zdecydowanie spore emocje wywołuje niezaplanowany poród domowy. Ciągle dostaję informację, że ktoś się się wzruszał, kiedy czytał ten fragment.


8. Co w pisaniu jest dla Ciebie największym wyzwaniem?

Dotrzeć do finału.



Dziękuję serdecznie za rozmowę!!!


Jeżeli jeszcze nie czytaliście tej pięknej historii to tutaj znajdziecie moją recenzję:

 https://agnieszkabendkowska.blogspot.com/2019/06/plac-konstytucji-dominika-buczak.html 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz