środa, 27 stycznia 2021

#różowe porady Story- co lubimy oglądać, a co denerwuje naszych obserwatorów?

stycznia 27, 2021 0

Zapytałam Was dzisiaj o to czy wolicie oglądać story czy scrollować tablicę i przeglądać posty..




Wynik? Jednak większość z Was zaznaczyła, że woli oglądać story. 


Ja przyznam szczerze, że ostatnio też wolę oglądać relacje :) 
Tak, więc pogadajmy sobie dzisiaj o story tych jaśniejszych i tych trochę ciemniejszych stronach. 
To właśnie tu często pokazujemy to co w postach niekoniecznie się pojawia, uchylamy "rąbka tajemnicy" co tam u nas w prawdziwym życiu słychać, gdzie jemy, co jemy, co lubimy słuchać, jakie są nasze inne zainteresowania, jak wygląda nasz dzień, zdradzamy różne ciekawe metody, tricki, dzielimy się swoją wiedzą. To właśnie story jest jednym z czynników, który  pomaga nam zbudować zaangażowaną społeczność. Czasami jednak pokazujemy to co odbiorców może denerwować... Wtedy omijają oni nasze relacje. Raz, drugi, trzeci, aż dochodzi do tego, że osoba, która Cię obserwuje jak widzi świecącą relację to nawet nie zerknie, wycisza ją, a nawet decyduje się do usunięcia Cię z grona, które obserwuje.
Co więc decyduje o tym, że robimy to dobrze, a co może zanudzić naszych odbiorców? 



Tydzień temu na instagramie zostawiłam ankiety, które z chęcią wypełnialiście i dzięki temu już wiem co lubicie oglądać, a co Was wkurza :)


Zacznijmy od tego co nas ciekawi:

- migawki z życia prywatnego, to było najczęściej wskazywane, więc wychodzi na to, że jesteśmy bardzo ciekawi co tam u nas słychać, co robimy, co słuchamy, gdzie chodzimy i co jemy. 

- pogaduchy na różne tematy, od tych tematów ważniejszych do tych mniej ważnych, ale czasami warto poznać zdanie innych. 

- informacje o czytanych książkach, szybkie opinie, lubię właśnie taką formę story i często słuchając takie zapisuję sobie kolejne książki do przeczytania, ta forma recenzji do mnie bardziej trafia. 

- food haul, jedzonko, gotowanie, przepisy. Jak wiadomo lubimy jeść, lubimy patrzeć na pyszne jedzonko, czasami fajnie jest też podłapać ciekawy przepis z polecenia, duża część osób wskazywała, że lubi story o jedzonku :)

- polecajki fajnych seriali i filmów, często się przydają takie relacje, kiedy przejeżdżasz przez Netflixa, HBO lub innego playera i nie wiesz na co się zdecydować. 

- quizy, testy i ankiety. Sama lubię tego typu story, gdzie mogę sprawdzić swoją wiedzę, przypomnieć sobie fajne rzeczy. Z mojej strony mogę dodać tyle, że robienie ankiet zwiększa nam oglądalność story. Czemu? Bo większość osób nie przeleci dalej tylko z ciekawości zostanie na dłużej, przeczyta, kliknie, algorytm wtedy bierze tą naszą relację za interesującą i podaje ją dalej tak żeby trafiła ona do większej ilości osób. 

- ciekawe miejscówki do odwiedzenia. Teraz zadanie to mamy trochę utrudnione, ale miejmy nadzieję, że powoli będziemy wracać do normalności i że częściej będą się pojawiały właśnie takie story. 

- unboxing- książkowy, ubraniowy kosmetyczny, każdy w jakiś sposób nas zaciekawia i sprawia, że nasz odbiorca często reaguje na to nasze story. 

- zapowiedzi książkowe, polecajki- ja już takich story nie robię, ale większość lubi wiedzieć co tam w "trawie wydawniczej" piszczy i co nowego wkrótce się pojawi. 

- informacje o promocjach, nowościach.

- śmieszne filmiki, które poprawiają humor.

A co nas denerwuje?

- BRAK NAPISÓW- 90% z Was zaznaczyło, że denerwują Was relacje bez napisów, często story oglądamy w pracy/ na zajęciach, kiedy usypiamy dzieci, jedziemy pociągiem, czekamy na wejście do lekarza. Nie zawsze mamy wtedy możliwość odtworzenia story z dźwiękiem, a słuchawek nie mamy... Więc w takiej sytuacji wyłączamy daną relację i z tego co pisaliście najczęściej do tej relacji już nie wracacie. Część osób pytanych w ankiecie wskazało, że są wzrokowcami i wolą czytać nawet kiedy relacji słuchają z dźwiękiem. 
Trzecia kwestia możemy mieć wśród swoich obserwujących osoby niesłyszące lub obcokrajowców, którzy dopiero uczą się języka, napisy będą dla nich dużym ułatwieniem, by zrozumieć to co macie do przekazania. 

- zbyt wiele współprac i pokazywanie tego w nachalny i niezbyt ciekawy sposób. Często padały właśnie odpowiedzi dotyczące współprac i reklam. Róbmy wszystko z umiarem, ale też z głową,bo nawet gdy reklama będzie pojawiać się często, a zrobisz to w wysmakowany sposób to może inaczej to będzie wyglądać i zaciekawisz swoich odbiorców. Reklamy denerwują nas też dlatego, bo widać często brak szczerości, gdzie story zaczyna się od słów "Dużo osób pytało..." lub "Załatwiłam Wam kodzik o który prosiliście...", a najgorsze kiedy ten ktoś mówi, że coś kupił, a dostał to w ramach współpracy... (do tematu współprac wrócimy jeszcze przy okazji #różowych porad) 

- bardzo długie monologi na temat książki zdradzające większą część fabuły. Spoilery nie są fajne!

- zbyt dużo treści, gdy wszystko się mocno zlewa, a przez to jest mało czytelne.

- wywlekanie dram i nie mówienie innym wprost tylko rzucanie aluzji. Dramy... Kto ich nie zna? Często mamy niestety tu jakieś dramy, wywlekanie brudów, sianie nienawiści i inne takie... Ja powiem szczerze omijam takie tematy, ale są osoby, które tylko czekają na jakiś wybuch, podłapują i jadą z tematem... Dla mnie jako odbiorcy nie jest fajne patrzenie na takie relacje... Ale oczywiście wybór należy do Ciebie... 

- prywatne wiadomości wymieniane z innymi ludźmi z instagrama w których nie wiadomo o co chodzi, wyjęte są z kontekstu, żarciki sytuacyjne, które znają tylko osoby najbliższe.

- za dużo kafelek "kiełbasek" w relacji, więcej niż 20, temat niepotrzebnie jest rozciągnięty do granic możliwości, takie gadanie byleby tylko gadać, a nic pożytecznego z tego nie wynika. 

- powtarzanie się w niektórych kwestiach i nachalność.... No niestety często nudzą nas te same treści, typu "Dzień dobry, wstaliście już?" "Witam właśnie wleciała druga kawa", "Hejka, kto się dołączy do mojej popołudniowej kawki?" I dzień w dzień to samo... Wieje nudą prawda? Nie róbcie tego, pomyślcie jak możecie uatrakcyjnić Waszą relację, co możecie dodać, pokazać, stworzyć, co może zainteresować Waszych odbiorców? Co możecie jeszcze przekazać z tych Waszych migawek z życia codziennego, bo codzienność też może być ciekawa, a to co wydaje Wam się nudne dla kogoś może być interesujące, a może nawet inspirujące. 

- ciągłe polecanie innych profili, S4S i tego typu działania.

- w większości Q&A, ta opcja jest fajna, ale jak już chcecie ją robić to wyznaczcie sobie jeden dzień w tygodniu, dwa razy w miesiącu, nie róbcie tego codziennie, bo wiecie co za dużo to niezdrowo! 

- łańcuszki też potrafią człowieka doprowadzić do białej gorączki, kiedy codziennie ktoś oznacza Cię w relacji, a Ty masz podać dalej... Zastanówmy się czy to niesie jakąś wartość? Jak dla mnie nie... 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

To by było na dzisiaj tyle, pamiętajcie tylko, że każdy z nas jest inny i to co jednego wkurza drugiemu może się spodobać. Nie każdemu też da się dogodzić! To co wypisałam to tylko takie małe podpowiedzi, może coś tam Wam się przyda, a może jest coś jeszcze co z chęcią dopisalibyście do tych list. Ja odkąd się o to Was spytałam trochę inaczej patrzę na to moje story i zastanawiam się co zrobić, by je uatrakcyjnić, by nie wiało tam nudą :) 
Za tydzień coś o gadanych story, będzie parę wskazówek jak zacząć oraz czemu tak ciężko nam się przełamać, by mówić na story. 


Jeśli treści Ci się spodobały to podaj info dalej, zostaw tu komentarz, a może masz jakieś uwagi sugestie to też napisz! 


Miłego wieczoru! 



środa, 20 stycznia 2021

#różoweporady Jak dbać o zaangażowanie na swoim profilu?

stycznia 20, 2021 1

Piękne zdjęcia przyciągają uwagę, ale nie sprawią, że zaangażują Twoich odbiorców. Piękne zdjęcie sprawi, że ktoś kliknie w nasz profil i zerknie, ale jeśli jednak nie znajdzie interesujących treści to nie zostanie z nami na dłużej, a tym bardziej nie będzie się udzielał... Tu potrzebnych jest jeszcze parę rzeczy... 


Tak, więc jak zaangażować obserwatora? 

1. Zadawaj pytania! - to jest bardzo ważny punkt i nawet nie wiem czy nie najważniejszy, to właśnie w ten sposób wchodzisz w interakcję ze swoimi obserwującymi. Prowadzę już jakiś czas konto o książkach na IG i uwierz mi, że dopiero od momentu kiedy pytania zaczęły się u mnie pojawiać to podwoiły, a nawet potroiły się komentarze u mnie pod postami. 

2. Odpowiadaj systematycznie na komentarze. Tu niestety muszę się przyznać, ale nie zawsze udaje mi się na wszystkie komentarze zawsze odpowiedzieć, ale w planie na ten rok mam też sumienne odpisywanie na komentarze, bo ktoś traci czas na zostawienie śladu, wkłada w swój komentarz trochę miłości, więc nie może być tak, że pozostają te komentarze bez odpowiedzi. 

3. Daj się poznać, ludzie wolą udzielać się na profilach, które zaczynają darzyć sympatią, gdzie czują podobne wibracje, mają podobne poglądy. 

4. Pisz angażujące treści pod zdjęciem- daj swoim odbiorcom coś czego u innych nie znajdą.

5. Przyjrzyj się bliżej profilom, które Ty z chęcią oglądasz i pomyśl co sprawia, że akurat tam się udzielasz (oczywiście pamiętaj INSPIRUJ SIĘ - NIE KOPIUJ!) 

6. Bądź systematyczny w działaniu, co nie oznacza, że musisz tworzyć posty codziennie, bo lepiej wstawić post co drugi- trzeci dzień, a nawet raz na tydzień niż pisać coś na siłę! To Ty wyznaczasz rytm swojego profilu. 

7. Bądź cierpliwy i przestań zerkać na liczby! Do statystyk zacznij zaglądać po okresie 2-3 miesięcy od kiedy regularnie tworzysz treści. 

8. Skup się na obserwatorach, których już masz-nie skupiaj się tylko na zdobywaniu nowych! 

9. Nagrywaj story! Nie masz pomysłu na post, nie masz zdjęcia, a może masz zabiegany dzień, wstaw gadane story, pokaż się swoim odbiorcom, pokaż co masz zamiar czytać, a może coś śmiesznego spotkało Cię w ciągu dnia- opowiedz o tym, tu ważna jest Twoja kreatywność! 

10. Pamiętaj BUDOWANIE RELACJI TO PROCES! 

A o story więcej już w następnym odcinku cyklu #różoweporady ❤️

*********************************************************************
Nie wiem jak Wy, ale ja najwięcej czasu zaraz po robieniu zdjęć oraz obróbce spędzam na wymyślaniu pytania do posta na Instagramie... Czasami szukam inspiracji, czasami patrzę na zdjęcie i zastanawiam się o co, by tu się dzisiaj zapytać.
Pytania są bardzo ważne, jak ich nie zadamy mało osób będzie chciało się udzielić, a przecież chodzi nam o to, by jakoś tą naszą społeczność ruszyć :) 
Dlatego też pomyślałam, że przyda się Wam taka mała pytaniowa ściąga :) na dzisiaj przygotowałam 60 pytań, a w kolejnych dniach będą się pojawiać następne, aż powstanie nam fajna baza :) korzystajcie!

Jeszcze jedna bardzo ważna rada: pytania staraj się zadawać na początku posta lub na samym końcu :) chociaż ja zalecam, by to pytanie pojawiało się jako pierwsze!

Koniecznie dajcie znać czy Wam się ten mój pomysł podoba :) 

Książkowo- filmowe pytania:
1. Co ciekawego czytacie/ oglądacie?
2. Czytacie jeszcze blogi? Macie swoje ulubione?
3. Jaka książka ostatnio wciągnęła Was tak, że aż szkoda było ją odłożyć i czytaliście zarywając noc, wiedząc, że przecież rano trzeba wstawać do pracy?
4. Na którą z premier książkowych z niecierpliwością czekacie?
5. Macie swojego ulubionego bohatera z bajki?
6. Polecacie jakieś ciekawe filmy/ bajki?
7. Co ostatnio przytrafiło Wam się śmiesznego? A może czytaliście książkę, która rozbawiła Was do łez?
8. Czytacie literaturę faktu/ reportaże?
9. Macie już pierwsze książkowe zakupy w tym roku za sobą?
10. Dużo planujecie wydawać na książki w tym roku?
11. Książka z zimowym miejscem akcji?
12. Jaki jest stan Waszych nieprzeczytanych stosików?
13. Jak zaczęła się Twoja przygoda z czytaniem?
14. Pamiętacie tytuł książki, którą kupiliście jako ostatnią?
15. Po książki z jakiego gatunku sięgacie najczęściej, a jakiego najrzadziej?
16. Seria książkowa, którą pragniecie przeczytać od dawna, ale zawsze coś to...?
17. Czy jest książka, którą moglibyście czytać więcej niż jeden raz?
18. Jakie macie plany czytelnicze na zbliżający się weekend?
19. Potrzebujecie ciszy do czytania?
20. Jaka była Wasza najdłuższa przerwa od książek?
21. W jakiego bohatera książkowego najbardziej chcielibyście się wcielić?
22. Zdarzyło Wam się spotkać z opinią, że jesteście za starzy, żeby czytać jakąś książkę? Albo ktoś próbował Was oceniać ze względu na literaturę jaką czytacie?
23. Chwalcie się, ile dzisiaj stron przeczytaliście?
24. Książka z najbardziej zaskakującym zakończeniem to...?
25. Z jakiego czytnika obecnie korzystacie?
26. Książka papierowa/ ebook/ audiobook po co częściej sięgacie?
27. Czy często Wam się zdarza porzucić daną książkę w trakcie czytania czy zawsze czytacie do samego końca?
28. Jakie jest miejsce akcji w książce, którą właśnie czytacie?
29. Książki jakiego gatunku przeważają u Was na półce?
30. Czy znacie stereotypy dotyczące czytelników?


Pytania życia codziennego :):
1. Lubicie robić sobie zdjęcia? Czy lepiej czujecie się po drugiej stronie kamery?
2. Co tam słychać? Dobrze rozpoczęliście dzień?
3. Jakie macie plany na weekend?
4. Czy potraficie chociaż na chwilę wylogować się z wirtualnej rzeczywistości?
5. Jak tam Wasz poniedziałek?
6. Gdzie wybieracie się na wakacje? Macie swoje stałe, ukochane miejsca czy może co roku poznajecie nowe?
7. Jak dbacie o swoją skórę?
8. Jak minął Wam dzień?
9. Pijecie kawę/ herbatę w domu czy zabieracie ze sobą do pracy? A może dopiero popołudniu rozkoszujecie się pysznym ciepłym napojem?
10. Jak spędziliście niedzielę?
11. Co Was pozytywnie nastraja do życia?
12. Jaki jest Wasz ulubiony gatunek muzyczny?
13. Co robicie dzisiaj wieczorem?
14. Chciałam się Was dzisiaj zapytać, za co lubicie weekendy? Bo to, że lubicie to jestem tego pewna. 
15. Co zrobiliście dzisiaj dobrego dla siebie?
16. Jaki jest Twój poranny rytuał?
17. Czym jest dla Was kobiecość?
18. Jaka mała rzecz daje Wam dużo szczęścia?
19. Jak tam dzisiaj Wasze nastroje?
20. Jaki jest Wasz ulubiony deser?
21. Jak tam z Waszą aktywnością fizyczną? Ćwiczycie w domu? Macie swoje ulubione programy?
22. Co robicie w domu, by poprawić sobie chociaż trochę nastrój? Co sprawia, że na Waszej twarzy pojawia się uśmiech?
23. Lubicie pichcić w kuchni? Macie swoje ulubione przepisy?
24. Jakie jest Wasze ulubione śniadanie?
25. Lubicie przeglądać stare zdjęcia? Macie zdjęcia w albumie czy może trzymacie wszystkie na dysku?
26. Ciężki macie początek tygodnia?
27. W skali od 1 do 10, jak dzisiaj Wasze samopoczucie?
28. Lubicie poniedziałki?
29. Opiszcie dwoma słowami Wasz poniedziałek?
30. Pracująca sobota czy leniwa sobota?


Miłego wieczoru!

piątek, 4 września 2020

Pyszna kawa jednym kliknięciem- proszę bardzo!

września 04, 2020 0

 Już prawie miesiąc mam w domu nowy ekspres do kawy Philips 4300 Series.

Powiem tak, to była miłość od pierwszego wrażenia!




Ten ekspres zrobił już na mnie wrażenie jak tylko wyciągnęłam go z pudełka! Pięknie się prezentuje i do tego ładnie pasuje do mojego wystroju w kuchni.




Pierwsze włączenie było dość stresujące, ale jak już wiedziałam co i jak to każdą kawę robiłam prawie jednym kliknięciem. 




Fajne jest w tym ekspresie to, że można ustawić sobie swój własny profil, to bardzo ułatwia sprawę, chociaż przez dłuższy czas próbowałam różnych kaw, dostosowywałam sobie moc kawy oraz większość, aż w końcu znalazłam tą moją ulubioną. 

Zawsze bałam się tych spieniaczy mleka, bo jak ja to później doczyszczę, a jak nie doczyszczę to będzie później brzydko pachnieć i w ogóle..

Bardzo się jednak zdziwiłam, jak jest skonstruowany ten spieniacz i tak jak obiecuje producent tak też jest czyli czyści się to łatwo i przyjemnie. 

A jak już jesteśmy przy spieniaczu to nie mogłabym nie wspomnieć o systemie LatteGo, który z wysoką prędkością miesza mleko z powietrzem, tworząc warstwę aksamitnej, mlecznej pianki o idealnej temperaturze. Mówię Wam pychota!

Z czystym sumieniem mogę Wam ten ekspres polecić 😁




wtorek, 28 lipca 2020

"ZAGINIONA" PIOTR KOŚCIELNY

Minął tydzień kiedy skończyłam tę książkę i pisałam Wam, że muszę przespać się z tym co przeczytałam, żeby jakoś sobie to ułożyć. Z tą książką miałam mały problem i nie to, że historia jest zła, bo jest naprawdę dobra, ale.... Autor tak wysoko zawiesił sobie poprzeczkę swoją poprzednią książką, że teraz zabrakło mi czegoś, takiej przysłowiowej kropki nad i...



Grzegorz i Agnieszka to para, wyprowadzili się do małej miejscowości i żyli sobie spokojnie, zdarzały im się oczywiście kłótnie, ale to właśnie ostatnia awantura spowodowała lawinę zdarzeń, których nikt się nie spodziewa. Grzegorz noc postanawia spędzić w aucie, a Agnieszka rano zaniepokojona brakiem partnera postanawia go poszukać. Wchodzi do lasu i ślad po niej ginie...
Grzesiek po powrocie do domu, widzi, że jest coś nie tak... Szuka Agnieszki, próbuje zawiadomić policję o jej zaginięciu. Odnaleźć Agnieszkę pomaga Grześkowi komisarz Świderski... Czy uda im się rozwiązać zagadkę zaginięcia dziewczyny? Kto jest sprawcą? Co łączy tą sprawę z zaginięciami dziewczyn sprzed paru lat? I dlaczego Grzesiek zostanie głównym podejrzanym?

Tak jak pisałam książka jest dobra i warta  przeczytania. Mam parę zastrzeżeń, bo mam wrażenie, że autor chciał za dużo tematów przemycić w tej historii. Zabrakło mi również psychologicznego portretu sprawcy, a jest to dla mnie niezwykle ważne, ten temat był trochę potraktowany po macoszemu. Jednak na plus ocenić należy lekkie pióro autora, czytało mi się bardzo dobrze, książkę przeczytałam w dwa wieczory. Bardzo byłam ciekawa jak to się zakończy, a powiem Wam, że miałam zupełnie inne wyobrażenia na temat tego, więc autorowi udało się mnie zaskoczyć. Końcówka daje do myślenia, pokazuje jak człowiek przez złą ocenę władz, może być doprowadzony do ostateczności. Jest to dość tragiczna w skutkach historia i bardzo smutna! Te zakończenie oraz parę jeszcze innych poruszanych tematów w tej książce sprawiło, że moja ocena jest pozytywna i ja książkę polecam, a także z chęcią przeczytam kolejne stworzone przez autora historie!

Autor: Piotr Kościelny
Wydawnictwo: INITIUM





poniedziałek, 6 lipca 2020

[ZAPOWIEDŹ] "Zaginiona" Piotr Kościelny

Już 17 lipca ukaże się nowy kryminał Piotra Kościelnego pt. Zaginiona. Podobnie jak „Zwierz” powieść jest wyjątkowo mocna i trzyma w napięciu do ostatniej strony. 

„Wziął ze stolika strzykawkę i pociągnął tłok. Strzykawka wypełniła się powietrzem. Z uśmiechem wbił igłę w żyłę kobiety. Upajał się tą chwilą. Wiedział, że staruszka umrze w ciągu kilku minut. Trudniejsze zadanie czekało go z Antonim.
To było kwadrans temu. Teraz siedział na krześle i obserwował wiszące ciało. Kusiło go, żeby je rozbujać.
– Pobujamy się, dziadziusiu? – spytał, naśladując dziecięcy głosik.
Zaśmiał się, dumny ze swojego żartu.”.

Drobna sprzeczka narzeczonych zamienia się w burzliwą awanturę. Krzysztof wybiega z domu i… rano budzi się w swoim aucie w nieznanej okolicy. Nie pamięta wydarzeń poprzedniej nocy. Agnieszka natomiast, zdenerwowana reakcją swojego chłopaka, wychodzi o świcie na spacer po lesie. Nie ma pojęcia, że jest obserwowana przez psychopatę…
Kiedy zaniepokojony Krzysztof zgłasza policji zaginięcie Agnieszki, niespodziewanie staje się podejrzanym o jej zamordowanie. Trafia do aresztu, gdzie współosadzeni urządzają mu istne piekło.
Nikt nie wierzy w wyjaśnienia chłopaka, nikt nawet nie sprawdza innych tropów. Nikt poza zesłanym karnie na prowincjonalny posterunek komisarzem Tomaszem Świderskim. Sprawa zaginionej dziewczyny to dla niego szansa na rehabilitację i dźwignięcie się z dna, którego sięgnął kilka lat wcześniej. Rusza więc śladem psychopatycznego porywacza i okrutnego mordercy kobiet.
Czy zdąży, zanim potwór znów postanowi zabić?

„Zaginiona” to dynamiczny, brutalny i trzymający w napięciu kryminał, pełen dramatycznych zwrotów akcji prowadzących do zaskakującego finału. Niepokój nie opuści cię do ostatniej strony…

Zaginiona fragment

Zaginiona przedsprzedaż



poniedziałek, 8 czerwca 2020

Pod kosmetyczną lupką - Marilou Bio

czerwca 08, 2020 0
Dzień dobry kochani ✨
.
.
.
Nie wiem jak Wy, ale ja ostatnio zwracam coraz bardziej uwagę na skład kosmetyków, jestem coraz bardziej świadomym konsumentem ;)
Na szczęście na naszym rynku jest też coraz więcej marek naturalnych kosmetyków. Super! Jest naprawdę w czym wybierać! Dobre składy to coś co mnie interesuje najbardziej, dlatego tym razem wzięłam pod lupkę produkty ze sklepu marsylskie.pl
W sklepie tym znajdziemy mnóstwo świetnych produktów, ja tym razem postawiłam na markę Marilou Bio                  i wybrałam dla siebie:
- krem do twarzy na dzień,
- żel do mycia twarzy z algami,
- żel oczyszczający do twarzy.



Już nie mogę się doczekać aż zabiorę się za testowanie tych produktów, pewnie za kilka dni powrócę tu z moją opinią, a póki co chciałam Wam napisać trochę więcej na temat tych kosmetyków, co takiego zwróciło moją uwagę, że wybrałam akurat te.
Przyznam szczerze, że ten design opakować przyciąga wzrok. Ale czy w parze z ładnym składem i pięknymi opakowaniami idzie również działanie?
Będę sprawdzać :) 



Krem Marilou Bio delikatnie ujędrnia skórę dzięki działaniu słonecznika, masła shea i awokado - jak już wspomniałam składa się z naturalnych składników pochodzących z rolnictwa ekologicznego. Krem skutecznie regeneruje i wygładza naskórek. Kosmetyk zapewnia intensywne nawilżenia, a zawarty w nim hydrolat z kwiatu pomarańczy nadaje się do każdego typu skóry, a to najbardziej mnie przyciągnęło, gdyż moja skóra raz ma tendencję do przetłuszczania, a raz się wysusza, szczególnie w okolicach nosa.
Zawarte w nim masło shea doskonale regeneruje, chroni i zmiękcza skórę oraz przeciwdziała jej wysuszaniu. Natomiast otręby ryżowe chronią i nawilżają. Olej z awokado zapewnia kompleksową restrukturyzację skóry. Olej ze słodkich migdałów zmiękcza i koi wrażliwą skórę.
Tyle dobroci i cudownych składników musi dobrze zadziałać na moją skórę.

KREM DO TWARZY NA DZIEŃ






Żel do mycia twarzy z algami Marilou skutecznie oczyszcza, eliminuje zanieczyszczenia także z porów, tonizuje i odświeża. Żel można stosować rano i wieczorem. Główny składnik – algi morskie (morszczyn), które wpływają tonizująco oraz rewitalizująco.
Wyciąg z aloesu, który również jest w składzie, działa łagodząco i nawilżająco, natomiast kwas mlekowy zabezpiecza skórę przed utratą wody. Krem dodatkowo dostarcza skórze witaminę C, więc w tym wypadku wybór był bardzo prosty, a cena też jest bardzo atrakcyjna.
ŻEL DO MYCIA TWARZY Z ALGAMI



Ostatni produkt to również żel oczyszczający do twarzy Marilou, produkt nadaje się do wszystkich rodzajów skóry, jest bardzo łagodny, nie wysusza, po zastosowaniu nie ma też uczucia ściągnięcia. Jest świetny zarówno rano i wieczorem. Tuba mieści 75 ml kosmetyku o dość rzadkiej, lekko galeretowatej konsystencji. Świeży, delikatny zapach potęguje uczucie oczyszczenia! Po ciężkim dniu należy nam się chwila relaksu!

ŻEL OCZYSZCZAJĄCY DO TWARZY
.
.
.
Jestem bardzo ciekawa czy Wam wpadł tu jakiś produkt w oko :) podzielcie się tym w komentarzu 
Jeśli tak to musicie ożecie skorzystać z kodu PINKLIFE_15 i zyskać aż 15% rabatu :)
wystarczy, że wejdziecie na stronę marsylskie.pl lub klikniecie w link pod opisem kosmetyku!
.
.
.
Miłego dnia ❤️

piątek, 15 maja 2020

PRZEZ RÓŻOWE OKULARY- Ligthroom cz. I




Dzień dobry kochani!

Postanowiłam zrobić osobne wpisy tu na blogu o tym, w jaki sposób przerabiam zdjęcia i z jakich aplikacji korzystam.

Nie uważam się za jakiegoś wielkiego eksperta w tej dziedzinie, ale trochę czasu prowadzę już instagram, a od ponad roku amatorsko zajmuję się fotografią.
To właśnie instagram sprawił, że fotografia stała się moją pasją.
Cały czas staram się, by moje zdjęcia były coraz lepsze i jak ostatnio zrobiłam sobie porównanie jak moje zdjęcia wyglądały na początku mojego blogowania, a jak wyglądają teraz to jest kolosalną różnica 😁


Zdjęcia, które wpadały na mój profil na początku mojej przygody z instagramem:


Zdjęcia, które ostatnio dodałam u siebie na profilu:


Chyba każdy zauważy różnicę :)

Wiele z Was pisało do mnie często i prosiło mnie o poradnik jak przerabiam zdjęcia, jakiego programu używam i co to za preset, który króluje u mnie na profilu. Dlatego też wpadłam na pomysł tych wpisów, które mam nadzieję, że chociaż trochę rozjaśnią Wam temat obróbki zdjęć.

Czy możliwa jest obróbka zdjęć na telefonie?

Oczywiście, że tak :)
Ja tylko i wyłącznie korzystam z darmowej wersji mobilnej (wersja na komputer jest płatna).

Czy jest jakaś różnica pomiędzy płatną, a darmową wersją?
Jest jedną różnica... Płatna ma narzędzie maski, ale mogę Wam już teraz powiedzieć, że na potrzeby instagrama darmowa wersja w zupełności Wam wystarczy.

Wersja mobilna jest też wygodniejsza w użyciu przynajmniej dla mnie, nie muszę zrzucać zdjęć na komputer, później tam edytować, po to, by przesłać je znowu na telefon. Wersja mobilna daje ten komfort, że na bieżąco mogę przerabiać fotki z telefonu.

Czym robię zdjęcia?

Zazwyczaj telefonem moim lub męża. Często zdjęcia robię w pośpiechu, wtedy kiedy pomysł wpadnie mi do głowy.
Ale kiedy chcę zrobić ładne zdjęcie z bliska, z rozmytym tłem, tak, by każdy element był wyraźny to sięgam po aparat.
Już ponad rok korzystam z lustrzanki Nikon D5300 i dla amatora jest to naprawdę świetny sprzęt. Codziennie mnie ten aparat zaskakuje :)
A najważniejsze jest to, że prosto z aparatu zdjęcia przesyłam na telefon, a tam w parę chwil dokonuję obróbki :)

Dobra, ale do rzeczy :)

Jak już zainstalujemy aplikację u siebie to odpalamy ją, następnie za pomocą ikonki z plusem - znajduje się ona w prawym dolnym rogu. Zatwierdzamy przyciskiem "ADD". Klikamy w zdjęcie ponownie, już w naszej bibliotece zdjęć.








Ja korzystam z drugiego sposobu, czyli klikam w galerii w zdjęcie, które chcę przerobić, naciskam "Udostępnij w..."
Wybieram program Ligtroom i zdjęcie szybciutko mi się tam przesyła.




Dzisiaj napiszę Wam jak wyglądała moja obróbka zanim znalazłam moje ulubione ustawienia :) wcześniej bardzo długo bawiłam się właśnie tymi suwakami, a jak już w końcu udało mi się uzyskać na zdjęciu to co chciałam to zapisałam sobie ustawienia i teraz robię to wszystko tylko jednym kliknięciem, ale o tym w kolejnych wpisać :)

Znowu zboczyłam z tematu :)
Ale już... do dzieła!

Jeśli mamy zbyt ciemne zdjęcie to możemy je delikatnie DOŚWIETLIĆ, to samo działo przy zbyt jasnym zdjęciu, możemy je przyciemnić, ale uważajcie, żeby nie przesadzić! Używamy do tego punktu LIGHT i suwaka EXPOSURE.



Suwak HIGLIGHTS tu wartość możemy zmniejszyć nawet do ok - 60. Ten suwak odpowiada za prześwietlenia, jak dobrze pokierujemy suwakiem to pomoże nam to w odzyskaniu prawdziwego koloru tła. 



Suwak SHADOWS jest bardzo ważny, to właśnie on poprawia nasze zdjęcie i dodaje efektu WOW, ale tu również trzeba uważać, by nie przesadzić, bo nasze zdjęcie może zrobić się zbyt przerysowane. Jeśli o mnie chodzi to różnie używałam tego suwaka czasami było to +30, a czasami +60, wszystko zależało od zdjęcia. Pamiętać należy tylko, by wartość zawsze była dodatnia!



Do omówienia jeszcze dzisiaj zostały suwaki WHITESBLACKS to właśnie one uwidaczniają nam najważniejsze szczegóły na zdjęciu. Tu również wszystko zależy od zdjęcia i tego co chcemy pokazać.


A i jeszcze w sekcji LIGHT pozostaje nam opcja CURVE, jest to krzywa, tu też możemy się nieźle pobawić i uzyskać niezłe efekty, ale szczerze ja nie za bardzo się polubiłam z tą krzywą :)



Tyle na dziś, mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłam :) na dole moje zdjęcie jak wyglądało przed obróbką, a jak po. Pod zdjęciami wypiszę Wam również moje ustawienia suwaków, może akurat ktoś skorzysta :)

Przed:

Po:


Ustawienia moich suwaków:
Exposure: 0,34 EV
Contrast: 7
Highlight: -1
Shadows: 30
Whites: 10
Blacks: -14

Za tydzień powiem jak dostosować kolory i może zacznę omawiać presety :)

Miło mi będzie jak zostawisz jakiś komentarz i podasz dalej wieść o tym temacie :)

Do zobaczenia!

Miłego dnia!




środa, 6 maja 2020

Dobra kawa- ja już taką znalazłam!

Dzień dobry kochani!




Pewnie większość już wie,              że uwielbiam kawę. 
Szczególnie ta większość, która obserwuje mnie na instagramie. Dla mnie dzień bez kawy to dzień stracony.
Poranek rozpoczynam właśnie od kubka kawy.
Kiedyś, w sumie nie tak dawno, bo rok temu, piłam kawę rozpuszczalną i póki nie pojawił się u nas ekspres przelewowy to właśnie ta kawka mi wystarczała :)
Ale pojawienie się ekspresu sprawiło, że moje życie się zmieniło. Teraz mogę cieszyć się kawą jak z kawiarni!



Wtedy też zaczęłam szukać dobrej kawy, moje poszukiwania trwały dość długo... Dopiero ostatnio trafiłam na naprawdę dobrą, ziarnistą kawę.
Jest to kawa od Vascafe. Słyszeliście kiedyś o niej? Ja trafiłam na nią przypadkiem, ale podobno to przypadki generują nasze życie :) wiem już teraz, że ta kawa zagości w mojej kuchni na długi czas!
Jej aromat zniewala kubki smakowe, a zapach pysznej kawy roznosi się po całym domu! 



Parę przydatnych informacji:
Kawę Vascafe wyróżniają ją trzy rzeczy.
Po pierwsze jest to oryginalna, naturalna kawa hodowana w Brazylii według tradycyjnych receptur. Nawet Brazylijczyk jest właścicielem firmy ;) I mieszka w Polsce!
Po drugie kawa Vascafe jest suszona na słońcu, a nie w sztucznych i inwazyjnych warunkach.
Po trzecie, proces przetwarzania kawy nie jest całkowicie zautomatyzowany, w przeciwieństwie do kaw wielkich producentów. W procesach testowania i kontroli jakości biorą udział prawdziwi ludzie :)



Więcej o kawie znajdziecie na stronie VASCAFE  wystarczy tylko klik w link :) tam też możecie zamówić kawę, a myślę, że ceny są bardzo atrakcyjne!

No to smacznej kawki ☕




wtorek, 5 maja 2020

"POROZMAWIAJ Z ROŚLINAMI" Maria Orriols

Chciałam też napisać Wam o książce "Porozmawiaj z roślinami" Marty Orriols @wydawnictwosoniadraga
Jest to wyjątkowa książka... Ciężko nawet opisać mi ją tutaj. Dotyka ona najwrażliwszych strun człowieka. Tej historii nie czyta się szybko, wręcz odwrotnie... Czytałam wyjątkowo powoli... Człowiek trawi każdy fragment, emocje tutaj buzują... Ciężar słów jest tu bardzo dotkliwy... Myśli tłuką się po głowie... Historia zmusza do refleksji, do tego by chwilę zastanowić się nad swoim życiem, popatrzeć na nie z boku, zobaczyć jak szybko człowiek przemija, a życie potrafi być kruche. Książka zapada w pamięć, trafia głęboko do serca i rozwala je po kawałku, cząstka po cząstce... Śmierć, rozpacz, żałoba, powolne wracanie do świata żywych, bo przecież po każdej burzy wychodzi słońce...
Nostalgiczna, intymna, poruszająca, wymagająca, na wskroś smutna, ale piękna historia... Polecam!


"SZUKAJ MNIE" Lisa Gardner

Wieczorową porą parę słów o książce "Szukaj mnie" Lisy Gardner @wydawnictwosoniadraga
Moja dobra passa czytelnicza trwa w najlepsze, dzisiaj chciałam Wam napisać trochę o książce, która znowu mną zawładnęła. Z twórczością autorki miałam do czynienia parę lat temu i wspominam jej książki bardzo dobrze, dlatego jak dostałam propozycję przeczytania tej to ani chwili się nie wahałam. Cieszę się, że po nią sięgnęłam, bo jest to bardzo dobry kryminał.



"Szukaj mnie" to już dziewiąty tom z D. D. Warren, ale spokojnie możecie czytać książki w dowolnej kolejności.
Autorka uknuła bardzo dobrą intrygę kryminalną, ciężko ją rozpracować. Historia trzyma cały czas w napięciu i chociaż domyślałam się kto może być sprawcą to do samego końca nie mogłam odgadnąć co kierowało tą osobą, by wykonać taki desperacki krok.
D. D. Warren stanie przed trudnym zadaniem, dostanie do rozpracowania sprawę morderstwa, ale nie takiego zwykłego, bo zamordowana zostaje prawie cała rodzina, oprócz jednej córki, która stanie się główną podejrzaną. Dodatkowo dziewczyna znika i nie ma po niej śladu. Co wydarzyło się w tym domu? Czy tak młoda dziewczyna byłaby w stanie zamordować swoją własną rodzinę?
Tego dowiecie się jak przeczytacie tę książkę, a ja wam mówię, że warto po nią sięgnąć.
Narracja prowadzona jest dwutorowo co tylko wzmaga naszą ciekawość i pozwala spojrzeć na całą sytuację oczami bohaterów.
Oprócz głównego wątku są tu ukazane problemy z jakimi boryka się rodzina, przede wszystkim alkoholizm. Jednak także zostaje ukazana ogromna miłość rodzeństwa, które zostaje rozdzielone i trafia do różnych rodzin zastępczych. Po roku matka staje na nogi i odzyskuje dzieci, ale czy to oznacza koniec problemów rodzeństwa?
Nie zabraknie tu mrocznych sekretów i rodzinnych tajemnic, do tego świetna detektyw D. D. Warren, która prowadzi wnikliwe i bardzo dobre śledztwo.
Polecam!